Tajemnice Górki

Archeolodzy rozpoczęli kolejny sezon badawczy na Wysokiej Górce. Spodziewają się przełomowych odkryć.Prace badawcze na Wysokiej Górce są możliwe dzięki pieniądzom z Narodowego Centrum Nauki. Wykonawcą prac, trwających sześć lat w miesiącach wakacyjnych, jest Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Badaniom przewodniczy prof. Andrzej Buko z PAN. Efekty kolejnych lat badań przeszły oczekiwania naukowców. Odkrycia mają ogromną wartość historyczną i potwierdzają wyjątkowość i unikatowość założenia książęcego na Górze Chełmskiej. Na Wysokiej Górce pięciometrowy nasyp przykrywa relikty dobrze zachowanej budowli kamiennej z XIII wieku – fundacji książęcej Daniela Romanowicza. Archeolodzy odkryli mury pałacu z ozdobnym wejściem i posadzką, mury świątyni i wieży. Całe założenie otaczały mury obronne z bramą wjazdową. Natrafiono na przejście pomiędzy pomieszczeniami założenia pałacowego, a we wnętrzu pałacu na ciekawe znaleziska, m.in.: monety, gwoździe, ołowiane fragmenty, płytki ceramiczne, kawałki szklanych bransolet, które nosiła być może sama księżna lub damy dworu, a także fragmenty zburzonego portalu. Wszystkie znaleziska dowodzą, że prawidłowo datowano czas powstania rezydencji na XIII wiek. Okazało się jednak, że całe założenie budowano etapami i można tu wyróżnić trzy fazy architektoniczne. Odstępy czasowe między kolejnymi przebudowami były niewielkie. Wiadomo, że część założenia uległa pożarowi.

Już w pierwszych latach wykopalisk archeolodzy i chełmscy urzędnicy zgadzali się, że zabytek podniesie wartość historyczną i zabytkową miasta i dobrze by było zabezpieczyć fragmenty odkrytej budowli, aby udostępnić je turystom. W tym roku miasto wyłożyło pieniądze na konserwację murów książęcego pałacu. W poprzednich sezonach naukowcy badali południową część wzgórza. Nie spodziewali się, że północna część kryje kolejną nieznaną budowlę, która ich zachwyciła. Według archeologów tegoroczne odkrycia mogą być przełomowe. Prace rozpoczęto w piątek. Na razie wstępnie wytyczane są miejsca pierwszych wykopów.

– To będzie ostatni sezon badań z tego grantu – mówi Stanisław Gołub, chełmski archeolog, zaangażowany w prace wykopaliskowe zarówno na Wysokiej Górce, jak i w bazylice NNMP. – Sezon ten może okazać się najważniejszy. Jest to jeden z największych obiektów badawczych w kraju. Spodziewamy się licznych wizyt naukowców, m.in. konsultantów z Ukrainy, ale prawdopodobnie też z Włoch lub Hiszpanii. Prof. Buko planuje spędzić tu cały sierpień. To, co przyniesie ten rok, może zdecydować o wczesnośredniowiecznym wizerunku Chełma. Efekty prac zostaną opisane w publikacjach, które mają się przyczynić do popularyzacji wiedzy o naszych zabytkach za granicą.
Do tej pory w badaniach na Górze Chełmskiej brali udział studenci archeologii z Polski, m.in. z Lublina, Rzeszowa, Warszawy, ale także z Chin oraz Ukrainy.
We wrześniu planowane są także prace archeologiczne w bazylice NNMP, pod posadzką której znajdują się mury XIII-wiecznej świątyni zbudowanej przez księcia Daniela Romanowicza. To kontynuacja polsko-ukraińskich badań, podjętych przed trzema laty, kiedy to Petro Poroszenko, obecny prezydent Ukrainy, zobowiązał się do współfinansowania wykopalisk w chełmskiej bazylice. Trudna sytuacja polityczna na Ukrainie skomplikowała jednak wspólne zamierzenia. Bez względu na to polsko-ukraiński projekt będzie w tym roku kontynuowany w ramach grantu z Narodowego Centrum Nauki.
Dotychczasowe efekty prac archeologicznych w chełmskiej bazylice także są fascynujące. W poprzednich sezonach odkryto m.in. pochodzący z XIII wieku szkielet postawnego mężczyzny, prawdopodobnie ważnej osobistości, być może zakonnika lub wojownika z otoczenia księcia Daniela. Natrafiono też na ceglany sarkofag z czasów Romanowicza, płytę nagrobną duchownego z początku XVII wieku, a także na narożnik z cegieł i fragment absydy cerkwi zbudowanej za czasów Daniela. Znajdujący się w nawie kościoła narożnik został zakonserwowany i odsłonięty. Stał się ciekawostką turystyczną. (mo)

Komentarze