Taka wiata to wstyd!

Przedstawiciele powiatu złożyli wniosek do PKP w sprawie przebudowy wiaty na stacji Świdnik Miasto. – Czekamy na dalsze rozmowy – mówi wicestarosta Waldemar Białowąs.
Sprawa dworca PKP odżyła na sesji powiatowej, która odbyła się w marcu. Radna Renata Maziarz i równocześnie dyrektor Gimnazjum Publicznego w Trawnikach tłumaczyła, że brak zamkniętego budynku dworca jest bardzo uciążliwy dla uczniów dojeżdżających do Świdnika. Dla niektórych jest nawet powodem do wyboru szkoły w innym mieście.
– Rodzice moich uczniów mówią, że ich dzieci mimo wszystko pojadą raczej do Lublina, bo w Świdniku nie mają gdzie poczekać na pociąg. Dlatego chciałabym poprosić pana starostę i zarząd o zastanowienie się, jak ten problem rozwiązać – mówiła Renata Maziarz.
Na wiatę narzekają też mieszkańcy Świdnika. – W innych miastach odnawia się dworce, w naszym postanowiono część budynku wyburzyć. W ten sposób mamy brzydką wiatę, pod którą nie można się skryć przed zimnem czy deszczem, o możliwości skorzystania z toalety już nawet nie wspominając – mówi Adrianna Matyjasek ze Świdnika, która niemal codziennie dojeżdża pociągiem do Lublina.
Przedstawiciele powiatu obiecywali, że zajmą sprawą się. – Rozpoczynamy w tej sprawie szerokie konsultacje społeczne. Będziemy prosić o pisemne opinie szkoły i inne instytucje. Dołączymy je do wniosku o przebudowę wiaty, który złożymy do regionalnego zarządu PKP – zapowiadał Waldemar Białowąs, wicestarosta świdnicki.
W minionym tygodniu przedstawiciele powiatu potwierdzali, że takie pismo do PKP już wpłynęło. – Wiemy, że zostało przekazane dalej. W tej chwili czekamy na dalsze rozmowy – mówi Waldemar Białowąs.
Przedstawiciele powiatu liczą, że przebudowa wiaty na budynek dworcowy może zostać wykonana przy okazji ogromnego projektu modernizacji linii kolejowej nr 7. Przedstawiciele PKP od razu przyznawali, że są gotowi również oddać wiatę, jeśli tylko znajdzie się na nią chętny.
– W grę wchodzi przekazanie wiaty za „złotówkę”. Pod warunkiem, że zostanie zachowana jej funkcja – mówił Zygmunt Grzechulski, dyrektor PKP Zakład Linii Kolejowych w Lublinie.
Wiatą mógłby być zainteresowany świdnicki ratusz. Miejskie władze mają w planach budowę dworca przesiadkowego przy ul. Kolejowej, tuż obok przystanku PKP Świdnik Miasto. Na dofinansowanie inwestycji są zarezerwowane pieniądze unijne w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.
Jeszcze w tym roku ma zostać ogłoszony przetarg na koncepcję miejskiego dworca. Według informacji z ratusza inwestycja ma być realizowana w latach 2017-2018. W planach jest również budynek na potrzeby podróżnych. W tej chwili miejskie władze nie są jeszcze w stanie odpowiedzieć, czy przejmą obecny budynek dworca kolejowego, czy wybudują nowy.
– Musimy sprawdzić, jakie będą koszty inwestycji, tym bardziej, że mamy do przebudowania układ drogowy doprowadzający ruch do nowego dworca – mówi Andrzej Radek, zastępca burmistrza Świdnika. – W przypadku dworca rozważamy różne warianty, w tym nawet ustawienie tam budynku kontenerowego.
Przedstawiciele ratusza tłumaczą również, że zastanawiają się nad pozostawieniem decyzji projektantowi, czy w planach dotyczących budowy dworca przesiadkowego w ogóle uwzględniać wiatę PKP.
– Poza tym nie mamy informacji o zgodzie na przekazanie nieodpłatne dworca – dodaje Andrzej Radek. (kal)

Komentarze