Taki upał, a on w puchowym skafandrze

Nietypowy rabuś grasował przed kilkoma dniami w sklepie sportowym przy al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. Nie wiadomo, na co liczył, ale przyszedł ubrany tak, że od razu zwracał na siebie uwagę. Mimo upału miał na sobie czapkę i grubą puchową kurtkę. Tajemniczy jegomość skierował się do przymierzalni, a potem wyszedł bez zakupów. Ochrona postanowiła sprawdzić ekscentryka. Okazało się, że pod skafandrem miał skradzioną odzież. Sprawca próbował wynieść bokserki, dwie kurtki, 2 pary spodni i plecak. Łączna wartość tych artykułów wyceniona została  na kwotę około 800 zł. Zatrzymany 30-latek, już wcześniej notowany. Niebawem za swój oryginalny skok, odpowie przed sądem. LL

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPrawnik uniknął kary
Następny artykułPijany kierowca MPK