Targowisko popada w ruinę

Ostatni większy remont miejskiego targu został przeprowadzony 13 lat temu. Od tej pory kupcy i radni wielokrotnie zwracali uwagę na coraz gorszy stan bazaru. Jak dotąd nie spowodowało to większej reakcji władz miejskich. Na ostatnią sesję radni przygotowali plan działań, które mają odmienić wygląd targowiska. Wspierali ich kupcy. Również w minionym tygodniu do władz Świdnika trafił list otwarty w tej sprawie podpisany przez Lubelską Partię Razem.
Ocena stanu świdnickiego targowiska byłajednym z punktów ostatniej sesji rady miasta. Sprawą zajęła się komisja Strategii i Rozwoju Miasta. – W tym temacie odbyły się trzy posiedzenia, również z osobami handlującymi na targu – mówił Jerzy Irsak, przewodniczący komisji. – Efektem naszych prac jest stanowisko, które w postaci wniosku złożyliśmy dziś na ręce burmistrza.
Targowisko w Świdniku zajmuje ponad 3,6 tys. mkw. i podzielone jest na dwie części. Na jednej między ul. Okulickiego i Targową, odbywa, się handel głównie na stałych stoiskach. Druga między ul. Targową i torami, przeznaczona jest na stoiska obwoźne. W tej chwili z targowiska korzysta ponad setka handlujących. Rocznie do miejskiej kasy wpływa z targowiska ok. 200 tys. zł. Bazarem zarządza PK Pegimek. Ostatnia umowa z miejską spółką wygaśnie w czerwcu przyszłego roku. Jak zapewniają miejscy urzędnicy, przedsiębiorstwo na targowisku nie zarabia. – Po opłaceniu kosztów związanych z funkcjonowaniem PK Pegimek wychodzi na zero – mówi Magdalena Kurowska, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej w świdnickim ratuszu.
Handlujący od dawna skarżą już się na stan targowiska. – Warunki, w jakich pracujemy urągają godności – mówią.
Od dawna wraca problem z zaopatrzeniem w wodę, zadaszeniem bazaru i poprawą jego estetyki. Problemem jest również ul. Targowa, która po pierwsze jest mocno zniszczona, po drugie, zwłaszcza w soboty, jest blokowana przez samochody kupujących i sprzedających.
– Kiedy na targowisku były przeprowadzane ostatnie większe inwestycje? – dopytywał radny Jerzy Irsak.
Okazało się, że trzeba się cofnąć o ponad dekadę. – W 2003 roku zostało utwardzone część targowiska przy torach i główna płyta – mówiła Magdalena Kurowska.
W ostatnich latach urząd zdecydował się tylko na wybudowanie ogrodzenia i utwardzenie tłuczniem fragmentu parkingu.
– Celowo o to pytałem, by pokazać, że miasto już dawno nie inwestowało w to miejsce. Teraz jest najlepszy czas, żeby nad tematem się pochylić. Targowisko wygląda fatalnie, a przecież również w tym miejscu rozwija się nasza rodzima przedsiębiorczość, a handlujący płacą podatki – zwracał uwagę Jerzy Irsak.
Radni z komisji Strategii i Rozwoju Miasta przygotowali więc plan działań, które mają spowodować zmianę wyglądu targowiska. Zgodnie z ich wnioskami miejscy urzędnicy powinni zacząć od opracowania koncepcji modernizacji targowiska. W pracach nad dokumentem mają wziąć udział również osoby handlujące na bazarze. Kolejnym krokiem ma być opracowanie dokumentacji projektowej, która obejmie również teren przy torach. Na jego części w pierwszej kolejności powinien powstać parking, który posłuży targującym w czasie remontu. Radni zwracają uwagę, że przebudowane targowisko powinno zostać zadaszone, podzielone na sektory, powinno również spełniać wymogi sanitarne i estetyczne.
Plany dotyczące przebudowy targowiska poparła również Rada Przedsiębiorczości działająca przy burmistrzu Świdnika.
– Jesteśmy zainteresowani rozwojem handlu i wspieramy inicjatywy, które sprzyjają rozwojowi przedsiębiorczości – mówił Józef Drozd, wiceprzewodniczący rady. – Jako mieszkańcowi Świdnika zależy mi na tym, żeby handel rozwijał się w przyjętych, właściwych standardach.
Wiceprzewodniczący Rady Przedsiębiorczości zwracał również uwagę, że nie do przecenienia jest fakt utrzymywania się z pracy na targowisku 140 osób. Poparcie dla przebudowy wyrażali również radni miejscy.
– Targowisko to nieodłączny element każdego miasta. Warunki na nim panujące muszą być godne i dla sprzedających, i dla kupujących – mówił Janusz Królik, przewodniczący rady.
– Radnym temat nie jest obojętny. Z naszej strony jest dobra wola i o sprawie nie zapomnimy – deklarował Andrzej Krupa.
Do sprawy wrócimy. (kal)

Partia Razem do burmistrza

W minionym tygodniu do władz miejskich trafił również list otwarty od Zarządu Okręgu Lubelskiej Partii Razem. Władze partii wyrażają w nim „zaniepokojenie i stanowczy sprzeciw wobec długoletnich zaniechań i zaniedbań, które pozbawiły kupców godnych warunków pracy. Jednocześnie żywimy głęboką nadzieję, że w najbliższej przyszłości władze miasta poczynią stosowne kroki, aby naprawić zaistniałą sytuację. Ze względu na społeczną funkcję miejsca powinno to nastąpić w oparciu o środki pochodzące z budżetu miasta z wyłączeniem prywatyzacji terenu targowiska. Jednocześnie niezbędne jest włączenie w proces modelowania zmian samych kupców” – czytamy w przesłanym piśmie.

Komentarze