Teścia zatrudnił, ale nie nadzoruje

Chełmska prokuratura sprawdza czy Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin, nie naruszył prawa, zatrudniając teścia na robotach interwencyjnych w gminie. Konsekwencje błahej, zdawałoby się, sprawy mogą być bardzo poważne dla wójta.

Po donosach opozycji Prokuratura Rejonowa w Chełmie wszczęła postępowanie przeciwko wójtowi Sawina, Dariuszowi Ćwirowi, który kilka miesięcy temu zatrudnił w urzędzie swojego teścia.
– Badamy, czy wójt, zatrudniając teścia, nie przekroczył uprawnień funkcjonariusza publicznego i czy nie złamał ustawy o pracownikach samorządowych – przyznaje Mariola Puławska, wiceszefowa chełmskiej prokuratury.
Jeśli śledczy dojdą do wniosku, że wójt złamał prawo, konsekwencje mogą być wyjątkowo przykre. Mogą postawić mu zarzuty, za które grozi wyrok i – co za tym idzie – utrata stanowiska.
Ustawa o pracownikach samorządowych mówi, że małżonkowie oraz osoby pozostające ze sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie (czyli dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo) nie mogą być zatrudnieni w urzędach gmin i powiązanych z nimi instytucjach, jeżeli powstałby między tymi osobami stosunek bezpośredniej podległości służbowej. Ograniczenie dotyczy też osób pozostających ze sobą w stosunku powinowactwa pierwszego stopnia (teściowie, zięć, synowa) oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli.
Teść wójta Ćwira został zatrudniony w ramach robót interwencyjnych ze skierowaniem z urzędu pracy jako osoba długotrwale bezrobotna. Co istotne dla sprawy, nie jest urzędnikiem, tylko pracownikiem gospodarczym i nie podlega bezpośrednio wójtowi. Zgodnie z regulaminem organizacyjnym urzędu podlega pod pion sekretarza gminy. (bm)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułArena pod warunkiem
Następny artykułOpozycja się kłania