Do trzech razy sztuka

Trzy przestępstwa w ciągu tygodnia to „dorobek” 46-latka z Włodawy. Najpierw z zakładu mechanicznego ukradł busa, którego rozbił w Sobiborze i porzucił. Następnie włamał się do pokoju hotelowego. Wpadł, gdy na ulicy przeglądał zawartość torebki, którą chwilę wcześniej zwinął przedszkolance. Do aresztu trafił dopiero po trzecim przestępstwie.

We wtorek (21 czerwca) policjant Wydziału Kryminalnego włodawskiej komendy zatrzymał 46-letniego złodzieja. Uwagę funkcjonariusza przykuł widok stojącego na ulicy mężczyzny, który w jednym ręku trzymał damską torebkę, a drugą wyciągał jej zawartość. – Okazało się, że torebka z telefonem, dokumentami i kartami bankomatowymi została przed chwilą skradziona nauczycielce jednego z włodawskich przedszkoli – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – W chwili zatrzymania sprawca znajdował się pod znacznym działaniem alkoholu – miał w organizmie ponad 2,2 promila, został więc umieszczony w policyjnym areszcie. Skradzione mienie zostało zwrócone właścicielce, która o kradzieży oraz schwytaniu złodzieja dowiedziała się od mundurowych – dodaje pani rzecznik.

To nie był jedyny występek 46-latka. Tydzień wcześniej ukradł on dostawczy samochód, którym w Sobiborze wjechał do rowu, a w niedzielę (19 czerwca) włamał się do pokoju hotelowego, skąd wyniósł rzeczy osobiste osoby tam przebywającej. Nie mógł nie przyznać się do tej kradzieży, bowiem zarejestrowały go kamery monitoringu. – W ubiegłym tygodniu 46-latek usłyszał aż trzy zarzuty – kradzieży, kradzieży z włamaniem oraz kradzieży pojazdu w celu krótkotrwałego użycia. Teraz grozi mu nawet do 15 lat więzienia, ponieważ będzie odpowiadał za swoje czyny w warunkach recydywy. Policjanci wystąpili z wnioskiem o tymczasowy areszt dla złodzieja – wyjaśnia Tadyniewicz. (bm)

Komentarze