Co z tym 500 plus?

Rodzice skarżą się na opóźnienia i opieszałość urzędników przy realizacji „500 plus”. Brak wypłat to jedno, ale większość rodzin (mimo złożonego na początku kwietnia wniosku) nadal nie otrzymała odpowiedzi. Urzędnicy odpowiadają, że decyzje czekają, ale ludzie ich nie odbierają…

Termin składania wniosków powoli dobiega końca, a większość chełmskich rodzin dalej nie wie, czy ich podania o przyznanie 500 zł na dziecko w ogóle dotarły i czekają w kolejce do rozpatrzenia, czy zgubiły się w stosie innych. Mimo złożenia papierów jeszcze na początku kwietnia, w dalszym ciągu nie mają decyzji. A już druga połowa czerwca…
– Na wydanie decyzji i wypłatę pieniędzy MOPR ma trzy miesiące od daty złożenia kompletnego wniosku. Termin 30 dni będzie obowiązywać od lipca, a pieniądze będą wysyłane na bieżąco, bez wyrównania – mówi Agnieszka Michaluta, p.o. kierownika Działu Świadczeń Wychowawczych MOPR w Chełmie. – Ubiegający się o świadczenie nie otrzymuje potwierdzenia, że wniosek wpłynął. Jeżeli chce mieć pewność, powinien przyjść z dwoma egzemplarzami i wówczas na jednym z nich urzędnik przybije pieczątkę i odda wnioskodawcy – dodaje Michaluta.

Urzędnicy zarzekają się, że opóźnień praktycznie nie ma. Do tej pory wydano 2266 decyzji na 3698 przyjętych wniosków. Z tej grupy ponad 900 osób czeka na przelew. Trzecia transza została zamówiona w połowie maja, a 25 czerwca na konto MOPR wojewoda przeleje aż 4,5 mln zł na wypłaty świadczeń wychowawczych.
– Wnioski rozpatrywane są w kolejności złożenia. W przypadku rodzin z dwójką i więcej dzieci rozpatrzyliśmy już prawie cały kwiecień i maj. Bardzo dużo wpłynęło wniosków od rodzin z jednym dzieckiem i takich, gdzie liczy się dochód. Tutaj nie wystarczy jedynie sprawdzić, czy pesel się zgadza. Stąd opóźnienie. Rozpatrzyliśmy te, które zostały złożone w pierwszej połowie kwietnia. Obecnie kończymy miesiąc i zaczynamy weryfikować wnioski złożone od początku maja – wyjaśnia p.o. kierownika Działu Świadczeń Wychowawczych MOPR w Chełmie.
Skąd więc tyle sygnałów od tych z początku kwietnia? Urzędnicy rozkładają ręce. Jak mówią, w MOPR-ze czeka ponad 200 nieodebranych decyzji. – Dzwonimy średnio dwa razy. Ludzie nie odbierają telefonów i nie oddzwaniają. Nawet, kiedy decyzje są wreszcie wysyłane listownie, wracają do nas zwrotki, bo nikt nie odebrał – broni się A. Michaluta.
Waldemar Kozioł, p.o. obowiązki dyrektora MOPR, uspokaja i zapewnia, że nikt nie pozostanie bez odpowiedzi, a każdy złożony wniosek doczeka się wydania decyzji, i wypłaty pod koniec czerwca z wyrównaniem od kwietnia. (pc)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykuł600 tysięcy na sport
Następny artykułZwarcie na komisji