Umiejętność dostrzegania historii

Przez 3 dni (11-13.05) w Lublinie przebywali wybitni reportażyści. Spotykali się ze studentami i wszystkim zainteresowanymi tą tematyką podczas otwartych wykładów. W piątek odbyła się gala kończąca to wydarzenie. Przyznano wówczas trzy nagrody.
Nagrodę Prezydenta Lublina za najlepszą książkę reporterską 2015 r. zdobył Wojciech Jagielski za „Wszystkie wojny Lary”. Otrzymał on statuetkę Kryształowej Karty Polskiego Reportażu oraz 11 tys. złotych.

 

– Reporterem staje się ten, kto ma umiejętność dostrzegania historii, nad którymi inni przechodzą do porządku dziennego. Trzeba umieć dostrzec w opowieści coś w rodzaju alegorii, uniwersalnego przesłania, które czytelnik będzie mógł odnieść do swojego życia – wyjaśnia Wojciech Jagielski. – Reportaż literacki oczywiście rządzi się innymi prawami niż reportaż prasowy. W jednej z książek pozwoliłem sobie na stworzenie fikcyjnych postaci, ale w gazecie nigdy bym tak nie zrobił. Tam nie ma miejsca na choćby krztynę fikcji.
Wojciech Jagielski (ur. 1960) jest dziennikarzem, reporterem, pisarzem. Współpracował z Polską Agencją Prasową w latach 1986-91 i ponownie od 2012. Pisał też do „Gazety Wyborczej” w latach 1991-2012. Specjalizuje się on w problematyce Bliskiego Wschodu, Afryki, Kaukazu.
Następne wyróżnienie – Nagrodę Publiczności – otrzymał Paweł Piotr Reszka za książkę „Diabeł i tabliczka czekolady”. Oddano na niego 534 głosy.
– Ryszard Kapuściński mówił, że reportażysta powinien być przede wszystkim dobrym człowiekiem. W tę cechę moim zdaniem wpisany jest szacunek do drugiego człowieka. I to jest podstawowa rzecz, żeby reportażem nie zrobić komuś krzywdy – mówi Paweł Reszka. – Ponadto bardzo ważna jest empatia, ponieważ reporterzy rozmawiają o trudnych, czasem dramatycznych, tematach i bez tej cechy trudno byłoby zbudować poczucie bezpieczeństwa naszemu bohaterowi, aby powierzył nam swoją historię.
Paweł P. Reszka (ur. 1977) pracuje w „Gazecie Wyborczej” w Lublinie. Skończył historię na UMCS oraz podyplomowe dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Dwukrotnie nominowany był do nagrody „Grand Press”, a jego książka „Diabeł i tabliczka czekolady” znalazła się w finale Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki.
Do nagrody za najlepsza książkę reporterską 2015 wydawnictwa zgłosiły w sumie 39 tytułów, spośród których jury w składzie: Agata Koss-Dybała, Mateusz Nowak oraz Rafał Szczerbakiewicz nominowało osiem pozycji.
Dodatkową nagrodę Prezesa Radia Lublin Mariusza Deckerta otrzymał Cezary Łazarewicz za książkę „Elegancki morderca”. Nagrodą jest wydanie audiobooka.

Wskazówki dla młodych

P. Reszka prowadził podczas Festiwalu warsztaty dla studentów dziennikarstwa. – Osoby, z którymi miałem zajęcia, pytały, i to jest bardzo ważna cecha reportera i dziennikarza, czyli ciekawość świata. Pracowaliśmy na tekstach różnych reporterów i widziałem, że nie były one dla nich obojętne. Mam więc wielką nadzieję, że coraz więcej osób będzie się zajmować reportażem – opowiada Reszka. – Każdy dziennikarz musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie, co chciałby robić. Znam dziennikarzy, którym reportaż nie pasuje, dobrze czują się na przykład w działce politycznej, więc reportaż, do którego materiał trzeba zbierać czasem kilka tygodni lub miesięcy, po prostu ich nuży.
W. Jagielski radził młodym ludziom, aby uczyli się języków obcych i by potrafili posługiwać się nimi w takim stopniu, aby pisanie reportaży po francusku, niemiecku czy rosyjsku nie stanowiło dla nich problemu. – Jeśli ktoś bardzo chce zostać reportażystą, to niech za wcześnie nie wyrzeka się tego marzenia i robi to, co podpowiada zdrowy rozsądek – podsumował Jagielski.MG

Komentarze