Usta zatkane słupkami

Bez „jęknięcia” radni powiatu chełmskiego głosowali nad absolutorium dla zarządu powiatu. Mimo iż wcześniej staroście obrywało się za lokowanie drogowych inwestycji w swojej gminie czy politykę kadrową w urzędzie.

O to, że starosta chełmski Piotr Deniszczuk i cały zarząd powiatu dostaną absolutorium, nie trzeba było się zakładać. Układ sił w radzie jest taki, że nawet przy pewnych głosach krytyki zdecydowana większość popiera działania starosty. Ale, że głosowanie nad absolutorium przebiegnie tak jednomyślnie i to jeszcze z głosami pochwał z każdej strony, to już mogło zaskakiwać. Zwłaszcza, że jeszcze niedawno nawet radni koalicji publicznie psioczyli na starostę, że drogowe inwestycje lokuje we własnej gminie Wierzbica, a działacze PSL krytykowali politykę kadrową w urzędzie.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że wpływ na jednomyślność głosowania ma liczba drogowych inwestycji zaplanowana ten rok (chociaż absolutorium dotyczy 2015 roku). O wykonanych i zaplanowanych robotach na drogach starosta dużo mówił podczas sesji. Przygotował specjalne wykresy, aby porównać ilość inwestycji od powstania powiatów do chwili obecnej, ilość dróg w kilometrach, które uda się wykonać, ilość nadwyżek finansowych za poszczególne lata. I w każdej kategorii najlepsze lata to te przypadające na obecną kadencję. Wykresami Deniszczuk zamknął usta tym, którzy żalili się na brak inwestycji drogowych w ich gminach, np. Dubienka czy Żmudź, i domagali się, aby było ich więcej. Ze słupków wychodziło, że to w gminie Dubienka było najwięcej robót w porównaniu na jednego mieszkańca czy liczbę kilometrów a żadnych powodów do „fochów” nie powinna mieć też Żmudź. Słupkami starosta Deniszczuk obalał argumenty tych, którzy atakowali go za nadmierne zatrudnianie w powiecie, bo okazało się, że wydatki na płace w 2015 roku mimo ogromnych kadrowych roszad, zwalniania urzędników i zatrudniania pomocników z PSL… spadły. Argumenty przeciw sobie Deniszczuk wybił też – co prawda niewielkiej – opozycji z Markiem Słupczyńskim i Pawłem Ciechanem na czele, gdy radni zdecydowali zaciągnąć 7 mln zł kredytu na kolejne drogi i część z remontów wykonać w gminie Ruda-Huta oraz gminie Chełm. Politycznego „nosa” Deniszczukowi odmówić nie można. Budżet i działania starosty chwalili poprzednicy – zarówno Kazimierz Stocki jak i Paweł Ciechan. Ten pierwszy nie omieszkał przypomnieć, że za jego czasów nie było możliwości pozyskiwania tak rozległego unijnego dofinansowania a i gminy nie były tak skore do dokładania do „powiatówek” jak dzisiaj. Ciechan pochwalał kierunek, w jakim zmierza powiat, tj. inwestowanie w drogi i dawał do zrozumienia, że to za jego urzędowania ten kierunek został obrany. Były starosta chełmski Kazimierz Stocki podobnie jak obecny na sesji wójt Białopola Henryk Maruszewski prosili o obiektywne planowanie inwestycji i niepomijanie w przyszłości żadnych gmin. (bf)

Komentarze