Utopił się w stawie

Alkohol i woda to bardzo złe połączenie. Niestety, mimo corocznych apeli służb, ludzie wciąż giną, szukając ochłody. Tak też było w Orchówku, gdzie w jednym ze stawów utonął mieszkaniec tej miejscowości. Wcześniej pił alkohol.

Do tragedii doszło w sobotę (25 czerwca). Tuż po godzinie 20 włodawski dyżurny otrzymał zgłoszenie, że na stawie w Orchówku (gm. Włodawa) zaginął mężczyzna. – Natychmiast na miejsce zostały wysłane patrol policji, straż pożarna i załoga karetki pogotowia ratunkowego – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 56-latek z Orchówka wybrał się wraz z trójką swoich znajomych nad staw, gdzie wspólnie spożywali alkohol i chłodzili się w wodzie. W pewnym momencie biesiadnicy zorientowali się, że nie ma ich kolegi, więc postanowili go poszukać. Kiedy na brzegu zobaczyli jego ubrania i telefon komórkowy natychmiast zadzwonili na policję. Niestety, po niespełna godzinie od otrzymania zgłoszenia strażacy wyciągnęli martwego mężczyznę ze stawu. Pomimo podjętej przez pogotowie reanimacji nie udało się go uratować. Na miejscu policjanci pod nadzorem prokuratora przeprowadzili czynności. Ciało mężczyzny, decyzją prokuratora, zostało zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji – wyjaśnia pani rzecznik. (b)

Komentarze