Uwaga! Dziczyzna na drogach!

Łosie, sarny, a nawet borsuki znowu wychodzą na drogi powiatu włodawskiego, gdzie stwarzają śmiertelne zagrożenie. Przekonała się o tym 19-latka z gminy Stary Brus, która właśnie przez dzikie zwierzę straciła panowanie nad autem, które dachowało i wpadło do rowu. Na szczęście kobiecie nic poważnego się nie stało, ale auto nadaje się już tylko na złom.

Do tego wypadku doszło we wtorek (14 czerwca) rano na drodze krajowej nr 82 w pobliżu miejscowości Kołacze (gm. Stary Brus). – Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że przed maskę Peugeota, którym kierowała 19-latka z gminy Stary Brus nagle wtargnęła zwierzyna leśna – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – W efekcie kobieta straciła panowanie nad autem, które dachowało i zatrzymało się w przydrożnym rowie. W wyniku zdarzenia 19-latka została przewieziona do szpitala. W chwili zdarzenia była trzeźwa – wyjaśnia pani rzecznik.
W ostatni weekend, przy ruchliwej trasie wojewódzkiej nr 812 Chełm – Włodawa, na wysokości zjazdu do Dubeczna i Hańska zginął młody łoś. Najpewniej został on potrącony przez ciężarówkę, bo włodawscy policjanci nie odnotowali żadnego zdarzenia z udziałem takiego zwierzęcia. Zwierzę musiało leżeć przy drodze już jakiś czas, bo w czasie, gdy zostało uprzątane, miało już wydziobane przez kruki bądź wrony oczy i bardzo mocno wzdęty brzuch. Na szczęście to zdarzenie nie pociągnęło za sobą śmierci ludzi, ale dobitnie pokazuje jak niebezpiecznie jest na szczególnie leśnych odcinkach włodawskich szos. Dlatego też policjanci apelują do kierowców o wzmożoną czujność. – Statystyki wskazują, że liczba zdarzeń drogowych z udziałem zwierzyny leśnej jest wciąż bardzo wysoka. Dlatego kierowcy, wjeżdżając w tereny leśne, muszą pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności, bo na drodze może ich spotkać niemiła niespodzianka. Najprostszym sposobem uniknięcia kolizji jest zdjęcie nogi z gazu, które da nam czas na reakcję, gdy na jezdnię wejdzie nieproszony gość. Dbajmy o własne bezpieczeństwo i nie lekceważmy znaków ostrzegających przed zwierzętami leśnymi – apeluje Tadyniewicz. (bm)

Komentarze