Uwiązał dziecko na łańcuchu

Szok! 33-latek spod Rejowca Fabrycznego uwięził 4-letniego synka. Własne dziecko potraktował jak psa, zakładając mu łańcuch na kostkę i przywiązując malca do bramy. Nad całą rodziną sadysta znęcał się latami.

To po prostu nie mieści się w głowie. 5-osobowa rodzina spod Rejowca Fabrycznego korzystała co prawda z pomocy socjalnej (rodzice byli bezrobotni), ale nigdy nikt z GOPS-u nawet nie pomyślał, że w domu może dziać się coś złego. Nie widać było problemów z alkoholem, policja też nigdy nie interweniowała. Na ciałach żadnego z trójki dzieci nikt nie widział nigdy śladów pobicia. Dlatego, kiedy w środę (26 lipca) do ośrodka przyszła ich matka i pokazała w telefonie zdjęcie 4-letniego synka przykutego łańcuchem do bramy, wszyscy oniemieli. Malca miał uwięzić jego własny ojciec – za karę, prawdopodobnie nawet na kilka godzin. Na dodatek te dramatyczne sceny miały rozegrać się jeszcze pod koniec czerwca. Rodzinie natychmiast założono Niebieską Kartę i powołano Zespół Interdyscyplinarny, który miał zbadać sytuację. Zaalarmowano też organy ścigania. Reakcja była błyskawiczna. W piątek popołudniu zatrzymany 33-latek (Marcin O.) został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.
To niewiarygodne, ale okazuje się, że na wsiach wciąż istnieje przyzwolenie na znęcanie się nad rodziną. Bezradne matki, żony, kobiety poniżanie, upokarzanie, ciągłe wyzwiska, bicie i szarpanie traktują jako codzienność – sądzą, że tak już ma być i już. Taki los. Tak właśnie funkcjonowała ta rodzina. Młoda kobieta nawet nie zdawała sobie sprawy, że te wszystkie rzeczy, których notorycznie dopuszcza się jej mąż, to nic innego, jak znęcanie się. A za to grozi więzienie. Dotarło to do niej dopiero po rozmowie z psychologiem.
Śledczy przyjęli, że gehenna kobiety i jej dzieci trwała od 2013 roku. Mężczyzna przyznał się jedynie do uwięzienia na łańcuchu 4-latka. Nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, dlaczego tak postąpił. Próbował się wytłumaczyć, że zrobił to tylko raz – nie mógł wytrzymać, miał dość, puściły mu hamulce. 33-latek usłyszał zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem, za co kodeks karny przewiduje karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury w niedzielę sędzia zadecydował o 3-miesięcznym areszcie. Sadysta trafił już za kratki. (pc)

Komentarze