VICTORIA ŻMUDŹ – POLESIE KOCK 3:1 (2:0)

1:0 – Struk (12), 2:0 – Brodalski (44), 2:1 – Wójcik (87), 3:1 – Nowicki (90+4).
VICTORIA: Wasyniuk – Kogut, Pawelec, Wagner, Nowaczek, Adamczuk (55 Nowicki), Paskiv, Muszyński, Brodalski (82 Ścibior), Struk (78 Kasprzycki), Tywoniuk (75 Zieliński).
Niepewna ciągle ligowego bytu Victoria Żmudź mecz z coraz lepiej – po fatalnym początku wiosny – grającym Polesiem musiała wygrać. I na dobrą sprawę powinna zwyciężyć w wysokich rozmiarach, ale podopieczni Piotra Molińskiego nie wykorzystali aż trzech rzutów karnych! Dwa zmarnował Mateusz Tywoniuk, najlepszy snajper Victorii. Najpierw w 40 min. nie trafił w bramkę, a następnie w 68 min. jego strzał obronił bramkarz Polesia. Trzeciej jedenastki nie wykorzystał Wiktor Adamczuk, którego uderzenie w 46 min. obronił golkiper gości. Na szczęście zespół ze Żmudzi potrafił strzelać gole z akcji. Początek spotkania należał jednak go przyjezdnych, którzy dwukrotnie zagrozili bramce 18-letniego Damiana Wasyniuka. W 12 min. było już 1:0 dla gospodarzy. Po stracie piłki przez jednego z obrońców Polesia, Muszyński dograł do Tywoniuka, ten znalazł Dominika Struka, który nie zmarnował okazji sam na sam z bramkarzem rywali. Tuż przed przerwą po akcji Igora Paskiva i strzale z pierwszej piłki Mateusza Brodalskiego miejscowi podwyższyli prowadzenie. W drugiej połowie Victoria kontrolowała mecz, a Polesie próbowało zmienić niekorzystny wynik, lecz nie bardzo wiedziało, jak to zrobić. Co prawda w 87 min. zdobyło kontaktową bramkę po stałym fragmencie gry, lecz ostatnie słowo w tym spotkaniu należało do drużyny Piotra Molińskiego. W doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Kamil Nowicki, wykorzystując podanie od Adriana Zielińskiego.
W 28. serii spotkań Victorię czeka wyjazd do Janowa Lubelskiego, na mecz Janowianką – 29 maja o 17.00. Wygrana przypieczętowałaby utrzymanie się drużyny ze Żmudzi w IV lidze.(red)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWykonali zadanie
Następny artykułGrała młodzież