W kasku na sesję

Z absolutorium „w kieszeni”, ale chyba niezbyt zadowolony wychodził z sesji Rady Gminy Wyryki wójt Andrzej Ćwirta. Przed głosowaniem opozycyjni radni wytknęli mu m.in., że był orędownikiem powstania farmy wiatrowej, że sam podniósł sobie wynagrodzenie, czy przygotował nieudolne projekty uchwał w sprawie obniżek dodatków dla nauczycieli.

Dziewięcioro radnych za, trzech przeciwko i troje wstrzymujących – absolutorium dla Andrzeja Ćwirty – wójta gminy Wyryki stało się faktem. Głosowanie w tej sprawie odbyło się na ostatniej sesji w środę (22 czerwca). To był główny punkt obrad, dlatego poprzedziła go dość gorąca miejscami dyskusja. Zaczął ją Mirosław Torbicz, który opowiedział o tym, co w działaniu wójta w 2015 roku mu się nie podobało. – Do dziś nie ma gotowego planu gospodarki niskoemisyjnej, którego opracowanie za ponad 30 tys. zł zlecił wójt firmie Eko-Plan – wyliczał Torbicz. – Zastanawiający jest fakt, że tego samego dnia, gdy wójt wydał decyzję o studium pozwalającą na powstanie w Wyrykach farmy wiatrowej, do UG wpłynęła darowizna od inwestora. Nie podoba mi się realizacja funduszu sołeckiego oraz niedopracowane projekty uchwał wójt ws. obniżek dodatków dla nauczycieli. Gdyby uchwała była przygotowana rzetelnie, już dawno byśmy o niej zapomnieli. Do tego na początku ubiegłego roku wójt sam wnioskował o podwyżkę swojego wynagrodzenia.

Jedyny sukces wójta to nowa biblioteka, choć już na jej otwarciu wójta zabrakło – wyliczał radny. – Pomieszanie z poplątaniem – podsumował jego wypowiedź Ćwirta. – Po pierwsze, studium jest w trakcie przygotowania. Po drugie, zarzucanie mi, że w gminie panuje stagnacja – no cóż, to pojęcie względne. Zbieram bęcki za to, że organizuję dużą imprezę za pieniądze od sponsorów, a nie ze środków urzędu – jest to co najmniej dziwne. Jeżeli chodzi o fundusz sołecki, to uważam, że radni też powinni włączyć się w jego realizację. Co zaś się tyczy mojego wynagrodzenia, to nie wiem, o czym radny mówi. W 2015 r. moje uposażenie nie wzrosło. Owszem, było takie głosowanie, ale nie w zeszłym roku, ale na początku kadencji – tłumaczył wójt. Następnie głos, od riposty, zabrał Wojciech Straczuk. – Jeżeli wójt boi się, że będzie zbierał bęcki, to niech na sesje przychodzi w kasku – stwierdził radny, a w dalszych słowach przedstawił argumenty, przez które w głosowaniu nad absolutorium opowie się przeciwko. A grzechy główne Ćwirty, według Straczuka, to m.in.: skargi na wójta, słaba realizacja funduszu sołeckiego, notoryczne ignorowanie interpelacji, czy niegospodarność. Do większości rady takie argumenty jednak nie trafiły i 9. radnych opowiedziało się za udzieleniem absolutorium dla wójta Ćwirty. Po głosowaniu, w wolnych wnioskach głos ponownie zabrał W. Straczuk, który przyniósł na sesję wezwanie do sądu. Dotyczyło ono sprawy skierowanej przez prof. Barbarę Lebiedowską, która pozwała Urząd Gminy w Wyrykach reprezentowany przez wójta Andrzeja Ćwirtę o ochronę dóbr osobistych. – Kto poniesie koszty, jeżeli okaże się, że sąd uzna wójta za winnego? – pytał Straczuk. – Jeżeli tak się stanie, zwrócę się do instytucji, która stwierdziła, że pani profesor na liście ekspertów nie było – odpowiedział Ćwirta. (bm)

Komentarze