Wakacyjne, „inne muzykowanie”

Od 6 do 10 lipca usłyszymy w Lublinie najlepszą muzykę alternatywną z całego świata. Przez 5 dni festiwalu będą tu gościć muzycy z 10 krajów. Wschód Kultury – Inne Brzmienia Art’n’Music Festival zaprezentuje, jak zawsze, wydarzenia które zaskakują i zawsze na długo zostają w pamięci widzów. Dziś prezentujemy wizytówki wykonawców
– Nazwa imprezy zobowiązuje i ma szczególne znaczenie, dlatego w programie znajdują się zespoły zjawiskowe i autentyczne, wymykające się standardowym klasyfikacjom – twierdzi Agnieszka Wojciechowska z biura festiwalu. – Tak jak w zeszłym roku koncerty odbędą się na błoniach pod Zamkiem, a za wydarzenia te nie zapłacimy.
Prawdziwym przeżyciem będzie 35-osobowej Shibusashirazu Orchestra, japońskiego zespołu, który trudno „zaksięgować” – bo to istny performatywny jarmark brzmień i rytmów wszystkich gatunków. Grupa słynie z fenomenalnych koncertów, podczas których łączy eklektyczną muzykę z teatrem butoh, tańcem współczesnym oraz animacją, dając eksplozję rock’n’rolla, jazzu i pokazów ognia.
Podobnie Diablo Swing Orchestra – w skrócie: szaleństwo, żywioł i swing! Poznamy wybuchową mieszankę rocka, jazzu, swingu, kabaretu scenicznego, ale i metalowych riffów. Z pozoru wygląda to jak zbiór elementów, które nie pasują do siebie, ale Szwedzi doskonale wiedzą, co robią. Sami opisują swój styl jako „awangardowy metal” i jest to określenie nad wyraz trafne. Artyści mocno inspirują się również muzyką klasyczną, a jednym ze środków wyrazu jest śpiew operowy…

Potem uspokojenie

Zapewnią je Amerykanie z zespołu Tortoise – grając od 1999 r., doczekali się już statusu grupy kultowej. Jako jedni z pierwszych zaczęli łączyć jazz z elementami muzyki elektronicznej i rocka, a ich koncerty to, jazzowo-transowe eksperymenty.
Pulsując w rytm serca, ich rodacy z grupy Easy Star All Stars przypomną nam znane przeboje, tyle, że to parafrazy muzyczne w stylu reggae-dub największych hitów z repertuaru m.in. The Beatles, Pink Floyd, Michaela Jacksona czy Radiohead.
UK Subs – tak, tak! Jeśli ktoś lubi punk rocka, musi ich pamiętać z pierwszego koncertu w Lublinie (luty 1983), owianego skandalem. Obok The Clash i Sex Pistols są prekursorami tego gatunku. Ich występy na żywo przeszły już do legendy, lecz ponoć nadal się nie ustatkowali i oto zespół – legenda brytyjskiej sceny alternatywnej – znów się do nas wybiera. Liderem grupy założonej w 1976 roku jest Charlie Harper. Obecnie hucznie świętują 40-lecie działalności. Do kanonu punk rocka weszły też przeboje jak choćby: „Riot”, „Warhead” czy „Down on the Farm” (również w repertuarze Guns’n’Roses). Mają na koncie 26 albumów, a więc zespołowi udało się zrealizować ambitne założenie alfabetycznej kolejność nazw kolejnych płyt: od wszy kultowego „Another Kind of Blues”, aż po wydany w tym roku album „Ziezo”. Czas płynie, kolejne mody muzyczne mijają, a UK Subs trwa i ciągle jest gwarancją ostrej, punkowej jakości.

Muzyczny „plastik”?

Zapewni go Have You Ever Seen The Jane Fonda Aerobic VHS – zespół o najdłuższej nazwie w programie imprezy. A stoją za nią młodzi Finowie. Trio z Helsinek ponoć jest jednym z największych odkryć muzycznych w Europie. Jakim cudem? Grają dość dziwny garażowy punk-rock, przemieszany z rockabilly i elektro. W Lublinie będą na jedynym polskim koncercie…
Usłyszymy w podobnym stylu grającą łotewską grupę Carnival Youth – zwycięzcę tegorocznego Eurosonic. Kwartet z Rygi oczarował już swoim brzmieniem widzów we własnym kraju i przyszedł czas na podbój Europy? Grają indie-rock w melodyjnym klimacie łatwo wpadające w ucho piosenki, póki co z dala od disco-polo.
Dobrą tradycją festiwalu jest przybliżanie działalności ciekawych wytwórni muzycznych. W tym roku swoją prezentację podczas imprezy będzie mieć słynny niemiecki Staubgold. Jego jazzujący przedstawiciele to Kammerflimmer Kollektief oraz trio Aksak. Pojawi się sam Markus Detmer – założyciel wytwórni, który odegra specjalny DJ-ski set.
– To nasze największe gwiazdy, ale nie wszystkie muzyczne atrakcje. Mamy w zanadrzu jakieś niespodzianki – zastrzega Paulina Skipirzepa, animatorka z WK i poleca dokładny program festiwalu na witrynie: www.innebrzmienia.eu., a wraz z nim pełną listę wykonawców. A polska reprezentacja?
Z niecodziennym repertuarem wystąpi ambitny komentator polskich realiów Kazik Staszewski. Wspólnie z Kwartetem Proforma zagrają utwory z płyt: „Piosenki Toma Waitsa”, „Melodie Kurta Weilla” i „Silny Kazik pod wezwaniem”
i odbędą się spotkania promocyjne.
Jeśli ktoś lubi „inne brzmienie” hip-hopowe, zapewnią je raperzy Łona i Weber. Gdy ktoś przy tym cierpi, ukoją go fortepianowo-ksylofoniczne subtelności grupy Kwadrofonik. Ponadto usłyszymy dwa projekty będące potwierdzeniem doskonałej kondycji polskiej sceny eksperymentalnej: Innercity Ensemble oraz Flora Quartet.
Organizatorzy z Warsztatów Kultury z dumą prezentują pierwszą płytę sygnowaną marką festiwalu. Rozpoczyna ona serię wydawniczą najciekawszych zjawisk imprezy, oddając jego ducha i specyfikę.
Płyta „Rogalów Analog Adventures” to debiutancki zapis śpiewu formacji Iriao z Tbilisi i jednocześnie ethnojazzowa podróż przez Gruzję. Artyści próbują nasycić i ozdobić unikatową polifonię gruzińską, uznaną przez UNESCO za arcydzieło kulturowego dziedzictwa, elementami jazzu. Tę syntezę podjął David Malazonia, lider i kompozytor zespołu. Iriao powstało w 2013 roku, lecz mimo dość krótkiego stażu zostało zauważone przez publiczność wielu międzynarodowych festiwali. Nagrania zarejestrowano w podlubelskim studiu Rogalów Analogowy.

W progach desant zespołów ze wschodu

W większości z Ukrainy. Każdy reprezentuje odmienny gatunek czy też podejście do muzyki. Shanti People łączą współczesne brzmienia klubowe z pieśniami, z tradycyjną wschodnią mantrą, tworząc podczas koncertów niezwykłą, kontemplacyjną aurę. Nie może być o tym mowy w przypadku The Hypnotunez, to bowiem pełna energii swingowo-punkowa ekipa, koncertowo żywioł nie do opisania. Z kolei pochodzący z Jałty Wulffius to artysta operujący w wielu wymiarach sztuki: aranżuje i nagrywa własną muzykę, zajmuje się sztuką współczesną oraz fotografią. Jego set będzie z pewnością ciekawą propozycją dla fanów aktualnych trendów w światowej elektronice. Na letnim festiwalu znajdzie się i zespół grający w mocno wakacyjnym klimacie – tak gra indie-rockowy Love’n’Joy. Ich repertuar jest pełen melodii i nośnych refrenów, a całości dopełnia szczera radość ze wspólnego bycia na scenie. Trio Somali Yacht Club ze Lwowa brzmi z kolei zdecydowanie mocniej: gitarowo i bardziej transowo. Formacji tej najbliżej jest do brzmienia post-rock czy grunge, co stylem plasuje ją w bliskim sąsiedztwie jednego z gigantów tegorocznej edycji, grupy Tortoise.
Całość nurtu wschodniego zamyka prawdziwa perełka z Białorusi – grupa Shuma. Album zespołu pt. „Zhnivo” został uznany przez ich rynek muzyczny za najlepszą białoruską płytę 2015 r. Shuma to fuzja tradycyjnych melodii wschodniego folkloru plus nowoczesny język muzyczny i multimedia.
Wschód Kultury – Inne Brzmienia Art’n’Music Festival to czas obcowania z najciekawszymi zjawiskami muzycznymi na styku gatunków, tradycji i wpływów kulturowych. To jedno z najbardziej inspirujących i odkrywczych wydarzeń muzycznych w Polsce, które pozwala usłyszeć w centrum Lublina światowe gwiazdy i muzyczne odkrycia.
Festiwal ten odbywa się w ramach projektu Wschód Kultury, integrującego środowiska artystyczne Polski Wschodniej (Białystok, Lublin, Rzeszów) i artystów krajów Partnerstwa Wschodniego (Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja, Mołdawia i Ukraina), realizowanego przez Narodowe Centrum Kultury oraz trzy wspomniane miasta.
Marek Rybołowicz

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWygrali w Rowerowym Maju
Następny artykułBez zmian w PSL