Wielkie czytanie Sienkiewicza

Za sprawą wielu lektorów w muszli koncertowej ożyły książkowe postaci z powieści polskiego noblisty. Grupa rekonstrukcyjna przybliżała czasy antyczne. Młodzi zaprezentowali również pokaz „sienkiewiczowskiej mody” i zaśpiewali utwory związane z twórczością pisarza. Wszystkie wydarzenia miały zachęcić świdniczan do jak najczęstszego sięgania po jego książki i po książki w ogóle.
Obchody Międzynarodowego Dnia Książki już po raz kolejny zorganizowali uczniowie i nauczyciele z I LO w Świdniku. Impreza z roku na rok nabiera coraz większego rozmachu.
– Pracowaliśmy dwa miesiące nad tym projektem. Wybieraliśmy fragmenty, zapraszaliśmy gości do czytania. Nawiązaliśmy szeroką współpracę z różnymi instytucjami. Dało nam to szereg możliwości jeśli chodzi o współorganizację tego wydarzenia. Dzięki choćby kontaktom z Teatrem Osterwy możemy zaprezentować pokaz „mody sienkiewiczowskiej” – mówiła Dorota Jaśkowska, nauczycielka jęz. polskiego w I LO i organizatorka wtorkowej imprezy.
Oczywiście w wydarzenie włączyli się uczniowie z „Bronka”, wśród nich całe koło dziennikarskie. Ich misją było namówienie rówieśników i młodszych kolegów do jak najczęstszego sięgania po książkę.
– Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich ma na celu popularyzację czytelnictwa. Wybraliśmy w tym roku utwory Henryka Sienkiewicza ze względu na to, że mamy Rok Sienkiewiczowski. Poza tym to jeden z naszych noblistów. Trochę obawialiśmy się, czy teksty nie są za trudne, ale jak widać są bardzo dobrze przyjmowane – mówiła Dorota Jaśkowska.
Do wspólnego świętowania organizatorzy z I LO zaprosili świdnickie szkoły, ale również m.in. studentów i pracowników Instytutu Historii UMCS. Dzień Książki rozpoczął się od zabaw z najmłodszymi na placu przy fontannie. Poprowadzili je uczniowie z I LO pod opieką psychologa szkolnego. Zajęcia dla gimnazjalistów przygotował Powiatowy Ośrodek Wsparcia Stacja Świdnik II. W tym samym miejscu pracownicy naukowi UMCS i studenci z grupy rekonstrukcyjnej Stowarzyszenie Na Rzecz Popularyzacji Kultury Antycznej „Hellas et Roma”, opowiadali o życiu codziennym i wojskowości w starożytnym Rzymie.
Równo w południe w muszli koncertowej rozpoczęło się wielkie czytanie powieści Henryka Sienkiewicza. Wśród lektorów znaleźli się przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych, szkół, placówek kulturalnych i duchowni.
– Należę jeszcze do takiego pokolenia, które w szkole raz w tygodniu pisało wypracowanie i musiało dużo czytać – mówił Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. – Pamiętam, że nauczycielka zawsze nam tłumaczyła, żeby do każdej książki nie podchodzić jak do czytanej obowiązkowo lektury, ale jak do czegoś ciekawego, niezwykłego. Taki zabieg zastosowałem na przykład przy czytaniu „Pana Tadeusza” i świetnie się ta metoda sprawdziła.
Zdaniem burmistrza Świdnika o sięganiu po książkę trzeba jak najczęściej przypominać. – To konieczne, bo w obecnych czasach czytanie stało się w pewnym sensie alternatywnym narzędziem dla młodych ludzi. Natomiast naukowcy udowadniają, że jeżeli dzieci nie będą czytać książek, to ich mózg nie ukształtuje się należycie – tłumaczył Waldemar Jakson.
Fragment z powieści „Ogniem i mieczem” czytał Dariusz Kołodziejczyk, starosta świdnicki.
– Cieszę się, że I LO podjęło taką inicjatywę, bo warto do czytania namawiać – mówił – Powinniśmy propagować polską literaturę, zwłaszcza wśród młodzieży. Dobrze, że do tego przedsięwzięcia włączyli się samorządowcy i przedstawiciele najróżniejszych instytucji.
Choć szef powiatu przyznawał, że i jemu Sienkiewicz początkowo sprawiał trudności. – W momencie, gdy „Ogniem i mieczem” było moją lekturą, to od razu nie dałem rady tej powieści przeczytać. Za drugim podejściem zupełnie mnie zauroczyła. Zakładam więc, że do takiej prozy zwyczajnie trzeba dorosnąć – mówił Dariusz Kołodziejczyk.
Po wysłuchaniu fragmentów powieści noblisty uczniowie z I LO zaprosili wszystkich gości na koncert utworów związanych z powieściami Sienkiewicza i na pokaz mody.
(kal)

Komentarze