Nie wkładaj nogi do maszyny!

Pracujący w przemyśle mężczyzna po trzydziestce uderza się, uszkadzając rękę, nogę lub głowę – tak najczęściej wyglądają wypadki przy pracy w naszym regionie. Nie oznacza to jednak, że pracownicy biurowi mogą czuć się bezpiecznie. Im też zdarza się w godzinach pracy nieźle poturbować.

 

Wystarczy chwila nieuwagi, żeby narobić sobie przysłowiowej biedy. Przekonał się o tym chociażby 31-letni mężczyzna z gminy Żółkiewka. W październiku ubiegłego roku przy pomocy rozsiewacza rozrzucał nawóz. W pewnym momencie maszyna przestała pracować, coś się w niej zacięło. Rolnik wpadł na pomysł, który okazał się tragiczny w skutkach. Próbował przepchać rozsiewacz nogą i włożył ją do urządzenia. Niestety, właśnie w tej chwili maszyna ruszyła i zmiażdżyła mu prawą stopę.
Takich przykładów można wymieniać na pęczki. Tylko w ubiegłym roku na terenie województwa lubelskiego doszło do blisko 3,5 tysiąca wypadków przy pracy – wynika z najnowszego raportu Urzędu Statystycznego w Lublinie. Częściej zdarzały się mężczyznom i to tym ze sporym doświadczeniem zawodowym, albo takim, którzy dopiero co rozpoczęli swoją karierę. Z reguły byli to robotnicy przemysłowi, rzemieślnicy, operatorzy oraz monterzy maszyn i urządzeń. Jednak, co ciekawe, co dziesiąty wypadek w pracy przydarzał się pracownikom biurowym i przedstawicielom władz publicznych.
Co najczęściej „uszkadzali” sobie w pracy? Przede wszystkim kończyny, w szczególności ręce. Zwichnięcia, skręcenia i złamania to najpowszechniejsze urazy. Nierzadko też w godzinach pracy dochodziło do obrażeń głowy, a także poważnych urazów wewnętrznych, oparzeń czy nawet amputacji.
Wszystkie te pechowe wypadki w większości wydarzyły się z winy samego pracownika. To właśnie jego nieprawidłowe zachowanie jest przyczyną blisko 80 proc. wypadków, do jakich doszło w ubiegłym roku. Wszystkich nieuważnych pocieszyć możemy jedynie informacją, że średnie odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy wyniosło w ubiegłym roku 4280 zł. Tyle tylko, że otrzymał je zaledwie co trzeci poszkodowany. (mg)

Komentarze