Włodawianka wróciła do gry

WŁODAWIANKA – KRYSZTAŁ WERBKOWICE 2:1 (1:0)
1:0 – Kuczyński (19), 2:0 – Borodijuk (66), 2:1 – Sołtysiuk (77).
WŁODAWIANKA: Polak – Bartnik, Siegieda, Kopczewski, Więcaszek, Drachanczuk (89 Sidoruk), Borodijuk, Nielipiuk, Kuczyński (75 Bober), Szmytki, Gawroński.
Dla walczącej o ligowy byt Włodawianki starcie z Kryształem Werbkowice była meczem ostatniej szansy. Ewentualna porażka postawiłaby podopiecznych Marka Droba w bardzo trudnej sytuacji.
Od pierwszych minut zaatakował Kryształ. – Fizycznie mocny zespół, trudno było wygrać główkowe pojedynki – relacjonował po meczu Marek Drob, trener Włodawianki. – Pierwsza połowa należała do gości. Mieli przewagę, ale nie potrafili jej wykorzystać pod naszą bramką.
Miejscowi nastawili się na kontratak. A że Włodawiance gra z kontry wychodzi, przekonał się o tym również Kryształ. W 19 min. po ładnej akcji skrzydłem Borodijuk wycofał piłkę do nadbiegającego Kuczyńskiego, a ten strzałem przy samym słupku zdobył prowadzenie dla Włodawianki.
Druga połowa była podobna do pierwszej. Goście przeważali, lecz nic z tego nie wynikało. Dobrze w bramce Włodawianki bronił Daniel Polak. Zespół trenera Marka Droba znów zagrał z kontrataku i w 66 min. solową akcję popisał się wracający do gry po kontuzji Adrian Szmytki. Pomocnik Włodawianki minął obrońcę, idealnie dograł do Borodijuka i było 2:0 dla zespołu z Włodawy. W 77 min. Kryształ zdobył kontaktowego gola. Piłkę z własnego pola karnego próbował wybić Drachanczuk, ale przejął ją Sołtysiuk i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Polakowi. Kryształ bardziej zdecydowanie ruszył do przodu, starając się zdobyć wyrównującą bramkę, ale nie potrafił skutecznie zagrozić bramkarzowi Włodawianki. Gospodarze natomiast po szybkich kontratakach mogli podwyższyć rezultat. Najlepsze okazje ku temu mieli Borodijuk i Nielipiuk, ale obaj ich nie wykorzystali. – Cieszą trzy punkty, bo wróciliśmy do gry i wciąż mamy realne szanse na utrzymanie się w IV lidze – mówi Marek Drob. – Przed nami cztery arcyważne mecze. Już za tydzień gramy w Piszczacu z pewną pozostanie w lidze Lutnią. To spotkanie musimy wygrać. Później mierzymy się z trzema zespołami z samego dołu tabeli, Orionem Niedrzwica Duża, Hetmanem Żółkiewka i Granicą Dorohusk. Jeśli te spotkania wygramy, zapewnimy sobie ligowy byt. (red)

Komentarze