Wojewoda kontra sejmik

„Sejmik Województwa Lubelskiego oświadcza, że przy podejmowaniu uchwał będzie uwzględniał wyroki Trybunału Konstytucyjnego” – uchwalili radni PO-PSL. – Sejmik zapowiada łamanie prawa! – zagrzmiał w odpowiedzi wojewoda Przemysław Czarnek i zagroził możliwością… rozwiązania organów samorządowych, które dopuszczają się „rażących naruszeń” obowiązującego prawa.
Wcześniej to opozycyjne PiS zabijało sejmikową nudę przynoszeniem na sesje kolejnych stanowisk. Wraz ze zmianą rządu role się jednak odwróciły i teraz to koalicjanci PO-PSL mnożą apele z cyklu „usłyszcie nasz krzyk”, krytykowane przez broniących pozycji rządowych radnych PiS. Nie inaczej było i na ostatniej sesji Sejmiku, na których wśród wzajemnych oskarżeń o instrumentalizację sporu prawnego oraz prymitywną propagandę, większością 20 do 12 ludowcy i platformersi przepchnęli stanowisko, że będą respektować wyroki TK, nawet jeśli nie będą opublikowane. – Chodzi nam o praworządność – zapewniał marszałek Sławomir Sosnowski. – To jest nawoływanie do anarchii! – ripostował mu radny Marek Wojciechowski. Nie trzeba też było długo czekać na reakcję wojewody. Urażony jako konstytucjonalista (Przemysław Czarnek jest dr hab. prawa konstytucyjnego) i podekscytowany możliwością skorzystania z trybu nadzoru nad stanowieniem i wykonywaniem prawa przez samorząd – wojewoda Czarnek poczuł się znów jak wykładowca i dał radnym darmowy, acz bardzo mocny w wymowie wykład co jest, a co nie jest zgodne z prawem, a w szczególności z konstytucją.
– Jako przedstawiciel organu, który nadzoruje działalność jednostek samorządu terytorialnego, wyrażam zaniepokojenie i przestrzegam przed łamaniem konstytucji. W jej artykule 190, na który powołuje się sejmik, jest zapisane, że prezes rady ministrów nie publikuje, a ogłasza wyroki Trybunału Konstytucyjnego. I wyraźnie jest zapisane, że wyroki wchodzą z dniem ogłoszenia. Jeśli nie ma ich ogłoszonych w Dzienniku Ustaw lub Monitorze Polskim, nie obowiązują – pouczał wojewoda na zwołanym po sesji sejmiku briefingu i ostrzegał: – Zgodnie z art. 171 konstytucji w przypadku rażącego łamania prawa przez organy jednostek samorządu terytorialnego sejm, na wniosek premiera może rozwiązać jednostki samorządu terytorialnego, w tym sejmik województwa. Stanowisko sejmiku nie jest jeszcze rażącym naruszeniem prawa, ale do niego prowadzi.
Wojewoda nie powstrzymał się przy tym od uszczypliwości pod adresem władz samorządowych województwa konstatując, że „wydaje się, że nie ma tam [w Sejmiku i Urzędzie Marszałkowskim] prawników” a radni „nie czytają po polsku wystarczająco biegle”.
Można więc się spodziewać, że na taką zachętę sejmikowa koalicja (będąca zarazem emanacją sejmowej opozycji) nie pozostanie dłużna i w końcu da wojewodzie pretekst do kolejnych interwencji i niejednej jeszcze konferencji.
TK, ChB

Komentarze