Wpadł fałszywy policjant

Włodawscy policjanci zatrzymali oszusta, który metodą na policjanta wyłudził 32 tys. zł. Przestępcę ujęto dzięki przytomności umysłu kobiety, którą też chciał oszukać. Na szczęście 78-latka nie dała wiary jego zapewnieniom i w porę powiadomiła prawdziwych stróżów prawa, którzy zatrzymali przestępcę na gorącym uczynku, gdy przyszedł odebrać pieniądze.

 
W czwartek (2 czerwca) włodawscy policjanci zatrzymali 31-letniego mieszkańca Szczecina, który oszukał mieszkankę Włodawy na 32 tysiące złotych i próbował wyłudzić pieniądze jeszcze od 6 innych osób. Oszust we wszystkich przypadkach działał w podobny sposób. – Najpierw mieszkaniec Włodawy otrzymywał telefon od osoby, która podawała się za krewnego i prosiła o przypomnienie adresu zamieszkania, bo chce ją odwiedzić – wyjaśnia Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Następnie, po kilku minutach do tej samej osoby dzwonił inny mężczyzna, który przedstawiał się jako funkcjonariusz CBŚ i oznajmiał, że prowadzona jest ściśle tajna akcja przeciwko oszustom, którzy wyłudzają pieniądze. W celu sprawdzenia jego wiarygodności prosił o telefon na numer 997, ale bez rozłączania połączenia. W trakcie prowadzonych rozmów pytał również o kwoty pieniędzy trzymanych w domu oraz na kontach bankowych. Następnie kazał wypłacać pieniądze z konta i przekazywać policjantowi w cywilu – tłumaczy pani rzecznik. Niestety, mimo wielu apeli powtarzanych w mediach o oszustach działających metodą na tzw. wnuczka, czy policjanta 61-letnia włodawianka dała się podejść przestępcom i przekazała im 32 tys. zł. Była przekonana, że w ten sposób pomaga stróżom prawa w ujęciu oszustów. Na szczęście całość tej kwoty udało się odzyskać, a to dzięki przytomności umysłu 78-letniej mieszkanki Włodawy. Ją również oszust chciał naciągnąć na 10 tys. zł, ale kobieta zaraz po jego telefonie zadzwoniła na włodawską komendę. Policjanci błyskawicznie zorganizowali zasadzkę i gdy podający się za funkcjonariusza CBŚ mężczyzna przyszedł do niej, by odebrać pieniądze został zatrzymany przez prawdziwych stróżów prawa. Aresztowanym okazał się 31-latek ze Szczecina, który miał przy sobie tabliczkę z napisem „Policja” oraz wyłudzone wcześniej od innej mieszkanki miasta 32 tys. zł. – Obecnie mężczyzna przebywa w policyjnym areszcie. Usłyszał już zarzuty dokonania i usiłowania oszustw działając na tzw. policjanta. Przyznał się do popełnionych czynów, a policjanci będą wnioskować o tymczasowy areszt dla niego. Za oszustwa grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności – mówi Tadyniewicz. (bm)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPodawał się za Rumuna
Następny artykułMa być nowe miasto!