Wszystkie drogi prowadzą do Deniszczuka?

Anonimowy autor rozesłał do mediów i samorządowców list i zdjęcia powiatowych dróg, zarzucając, że te powstają w gminie starosty i prowadzą do agroturystycznego gospodarstwa jego żony. Przy okazji autor usiłuje skłócić koalicję, sugerując, że burmistrz Siedliszcza ma prywatną umowę ze starostą. – Człowiek poważny mówi w oczy, a niedorobiony pisze anonimy – komentuje Hieronim Zonik.

 

– Powiat buduje drogi, chwała za to. Tylko czemu od 2 lat w gminie Wierzbica i Siedliszcze? Czyżby Starosta Deniszczuk klepał prywatę, aż dym idzie? – pisze autor listu. Według autora nowe drogi otaczają Chutor Deniszczuków, prywatne gospodarstwo agroturystyczne żony starosty, które leży w Wygodzie pod Wierzbicą.
– Wykonano asfaltowe zjazdy z dróg powiatowych na prywatne pola, wykarczowano kilometry zakrzaczeń a w naszej gminie nie możemy doprosić się zwykłej wycinki i koszenia – zarzuca dalej autor, ale nie wskazuje, w której gminie mieszka. Trudno to rozpoznać po zdjęciach zniszczonych ulic dołączonych do listu. – Z budżetu powiatu dostępnym na BIP jasno wynika, że ani gmina Wierzbica ani Siedliszcze nie dokładają się do tych inwestycji. W 100 proc. są finansowane ze środków własnych powiatu – pisze dalej i wypomina, że do niedawna obowiązywały zdrowe zasady, że inwestycje drogowe były współfinansowane przez gminy z powiatem pół na pół. Autor sugeruje też, że burmistrz Siedliszcza, Hieronim Zonik, ma prywatną koalicję ze starostą i nie patrzy potrzeby innych gmin.
List trafił nie tylko do lokalnych mediów, ale wójtów i starostwa. – Ktoś albo się nie zna, albo chce wprowadzić ferment sugerując, że gminy nie dopłacają do remontów – mówią urzędnicy. – W budżecie tego nie widać, bo to są ustalenia i odrębne umowy między samorządami.
Do tegorocznych remontów dróg dokładają zarówno Siedliszcze, Sawin jak Rejowiec. Do remontu drogi w Tarnowie dokładała też gmina Wierzbica. Ale część dróg w tych gminach rzeczywiście powstanie bez wkładu własnego wójtów.
– Kieruję całym powiatem i muszę brać pod uwagę interesy wszystkich gmin. To że sam mieszkam w gminie Wierzbica nie może ograniczać jej mieszkańców w dostępie do infrastruktury drogowej – uważa Piotr Deniszczuk, starosta chełmski. – Tym bardziej, że we wszystkich zestawieniach, które robiliśmy biorąc pod uwagę np. ilość inwestycji w przeliczeniu na mieszkańca czy łączny koszt inwestycji w gminie Wierzbica plasuje się na dole tabeli. Najwięcej przez w latach 2011-2014 zyskała gmina Dubienka, która do drogowych inwestycji nie dołożyła ani złotówki. A najwięcej pieniędzy na remonty powiatowych, a więc nie swoich dróg, wyłożyły gminy Chełm, Siedliszcze, Rejowiec i Sawin. Trudno więc teraz zarzucać, że powiat chce w tych gminach prowadzić kolejne remonty.
Starosta twierdzi, że anonimem ktoś usiłuje wywołać ferment między wójtami. Ale przypomina, że zasada współfinansowania inwestycji nie zmieniła się. Gmina, której zależy na konkretnej drodze może dołożyć połowę do jej remontu, na co powiat chętnie przystaje.
– Ale jeśli nie ma propozycji ze strony gmin to czy powiat ma sam nic nie robić? – pyta Deniszczuk.
Do anonimu nie chce odnosić się H. Zonik. – Człowiek poważny mówi w oczy a niedorobiony pisze anonimy – mówi. – Powiat zrobił ostatnio w Siedliszczu ulicę do cmentarza. Gmina dołożyła do tego połowę, czyli ok. 170 tys. zł. Jak ktoś nie umie czytać, to niech lepiej nie bierze się za pisanie anonimów. (bf)

Komentarze