Wyciągnęli kawkę z rynny

Dziwny hałas dochodzący z rynny jednego z bloków przy ul. Niepodległości w Świdniku zaniepokoił przechodniów. Okazało się, że do rynny wpadła… kawka.
W niedzielę wieczorem (9 kwietnia) przechodnie zwrócili uwagę na dziwne hałasy wydobywające się z rynny jednego z bloków przy ul. Niepodległości w Świdniku. Podejrzewając, że do środka mogło wpaść jakieś zwierzę, zadzwonili po strażaków.
– Rzeczywiście mieliśmy takie zgłoszenie – informuje mł. bryg. Piotr Pyszko, rzecznik prasowy KP PSP w Świdniku. – Strażacy odkręcili kratkę rewizyjną, którą można dostać się do rynny. Okazało się, że w środku była kawka. Została wyciągnięta i wypuszczona na wolność. Zwierzęciu nic się nie stało. Akcja trwała niecałe pół godziny i uczestniczył w niej jeden zastęp straży pożarnej. (w)

Komentarze