Wzięła go na koc

Przyszła do domu 80-latka, rozłożyła koc i zaczęła „bajerować” gospodarza. W międzyczasie ukradła mu prawie tysiąc złotych.

Do kradzieży doszło na terenie gminy Ruda-Huta, w poniedziałek (4 lipca). Mężczyzna był sam w domu. Nieznajoma zapukała do drzwi, a kiedy gospodarz otworzył, z marszu zaczęła go zagadywać. Mówiła, że skupuje złom. Weszła do mieszkania i w pewnej chwili rozłożyła koc, który miała ze sobą. Zasłoniła wejście i próbowała dalej mamić 80-latka.
– Po jakimś czasie, gdy starszy pan nalegał, aby opuściła mieszkanie, po raz drugi rozłożyła koc, po czym wyszła na zewnątrz – relacjonuje asp. Ewa Czyż, rzecznik prasowy chełmskiej policji.
Nieznajoma wyszła, ale jak się później okazało, razem z nią zniknęły z domu pieniądze. Kobieta niepostrzeżenie wyjęła 900 złotych, które pan domu trzymał schowane w szafie. Następnego dnia, gdy 80-latek zorientował się, że jego oszczędności zniknęły, zawiadomił dyżurnego policji.
– Funkcjonariusze apelują o zachowanie ostrożności w podobnych sytuacjach. Pamiętajmy, że nigdy nie wiemy, jakie intencje ma nieznana osoba, która puka do naszych drzwi. Zastanówmy się, zanim wpuścimy ją do środka – apeluje asp. Czyż. (pc)

Komentarze