XVII dyskusja powiatowa

(5 maja) Aż pięć godzin trwała XVII sesja Rady Powiatu. Dyskusji było co niemiara, a najdłuższa dotyczyła zmiany nazwy Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego.

Sesję rozpoczęła miła uroczystość – podziękowanie dla Stowarzyszenia Miłośników Sportu Włodawa za sukcesy odnoszone w tenisie stołowym, zwłaszcza awans do II ligi.
Interpelacje, wnioski i zapytania radnych rozpoczął radny Jerzy Wrzesień. Poruszył dwie sprawy: modernizację ulic: Korolowskiej i Tysiąclecia oraz „Wirtualne Powiaty” – ideę projektu i jego koszty. Edward Łągwa pytał o bilboard na terenie I LO, który po prostu straszy oraz poddał w wątpliwość sens projektów typu „Wirtualne Powiaty”, „E-Powiat” i „Nie – Wykluczeniu Cyfrowemu”. Janusza Kloca interesowało, jaka jest reakcja, przede wszystkim wojewody, na stanowisko powiatu dotyczące przejścia granicznego w Zbereżu. Pytał także o ul. Tysiąclecia i sprawę obniżonych studzienek na al. Jana Pawła II. Radny Mariusz Zańko poruszył temat projektu na solary i ogniwa fotowoltaiczne (czy taki wniosek został złożony); ponowił temat z poprzedniej sesji – jaki koszt poniósł powiat w związku z wyjazdem do Izraela. Chciał też wiedzieć, czy jest możliwość, aby przenieść magazyn hospicjum i przywrócić „Włodawiankę” do budynku starostwa. Wiesław Holaczuk oskarżył zarząd powiatu, że łamie prawo, a konkretnie art. 265 ust. 1 ustawy o finansach publicznych, bo brak jest w terminie sprawozdań muzeum i SPZOZ. Poinformował, że zgłosi tę sprawę do wojewody. Zainteresował się także upadającym PKS Włodawa (- Co chce starosta uzyskać w tej sprawie u marszałka? Bez walki oddaliście jeden z większych zakładów – dlaczego?). Radny zirytowany był również brakiem pocztu sztandarowego powiatu podczas uroczystości upamiętniającej zbrodnię katyńską i 1050. rocznicę chrztu Polski. Interesował go stan dróg powiatowych oraz zwycięzca przetargów na remonty bieżące. Interesowało go, jakie działania podjął starosta w sprawie zachowania czystości Jeziora Białego oraz jak wygląda kwestia porozumienia z miastem i ustawienia toalet na przystanku. Radny zarzucił także staroście, że „umył ręce” podczas spotkania u wojewody w sprawie Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa i w dyskusji na temat konieczności budowy przejścia w Zbereża nie starał się o nie zabiegać (- Jeśli oddolnie nie będziemy o to zabiegać, to nic z tego nie będzie – mówił W. Holaczuk). Na koniec zapytał, ile osób w starostwie jest zatrudnionych na pracach interwencyjnych.
Radny Andrzej Rusiński ponowił swój apel o jak najszybsze wybudowanie hali sportowej przy I LO (- Czy jest jakiś program unijny lub pomysł na sfinansowanie tej inwestycji z własnych środków?).
Rada podjęła kilkanaście uchwał, m.in.: ws. trybu udzielania i rozliczania dotacji dla niepublicznych szkół i placówek oświatowych oraz trybu i zakresu kontroli ich pobrania i wykorzystywania; przekazania zadania pn. „Utrzymanie czystości i porządku w pasach drogowych dróg powiatowych w Okunince”; ustalenia harmonogramu dyżurów nocnych, świątecznych oraz w dni wolne od pracy pełnionych przez apteki ogólnodostępne na terenie powiatu włodawskiego; udzielenia pomocy finansowej województwu lubelskiemu w zakresie organizacji tras pociągów pasażerskich na linii kolejowej nr 81 na odcinku Chełm – Orchówek – Chełm; udzielenia pomocy finansowej gminie Wola Uhruska na organizację imprezy pn. „Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa Zbereże – Adamczuki 2016”; przekazania zadania pn. „Organizacja Dożynek Powiatowych”; zmiany nazwy Muzeum Pojezierza łęczyńsko-Włodawskiego we Włodawie oraz nadania mu statutu (o dyskusji w tej sprawie piszemy szerzej obok).
Radni przyjęli też sprawozdania z działalności Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie we Włodawie, Muzeum i Zarządu Powiatu z realizacji rocznego programu współpracy powiatu z organizacjami pozarządowymi oraz informacje sanepidu i szpitala.
Odpowiedzi na interpelacje udzielał głównie starosta. Oto niektóre: ad łamania prawa – to są zarzuty nieprawdziwe i pani skarbnik na pewno zna ustawę o finansach; ad PKS – robiłem wszystko i robię, co tylko możliwe, aby ten zakład przetrwał, ale jego sytuacja jest bardzo trudna od lat; właścicielem jest marszałek, dlatego chcę się od niego dowiedzieć szczegółów; z tego co wiem, to jest tam syndyk, ale obiecał przez dwa miesiące żadnych gwałtownych ruchów nie wykonywać; ad bilboardu – faktycznie straszy, ale rozmawiałem z panią dyrektor, która obiecała w najbliższym czasie to zmienić; ad „umycia rąk” – to nieprawda, jestem bardzo zainteresowany sprawą powstania przejścia granicznego w powiecie i rozmawiałem o tym wielokrotnie; jestem zdumiony, że ktoś mnie może oskarżać o brak zainteresowania tą sprawą lub zbyt małe zabiegi; ad pracowników – nikt w starostwie nie jest zatrudniony na pracach interwencyjnych. (gd)

Komentarze