Z nożem na inwalidę

Nie spodobało mu się, że 43-latek wyjeżdża spod klatki schodowej na ulicę. Nie pomogły tłumaczenia, że kierowca jest niepełnosprawny i nie może swobodnie chodzić. Pijany 61-latek wyjął nóż i zaatakował. Na wszystko patrzyło dziecko ofiary.

 

W sobotę około południa (30 kwietnia) dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie awanturującym się na osiedlu XXX-lecia. Skierowani na miejsce policjanci ujrzeli uszkodzony samochód i pobitą twarz kierowcy.
Poszkodowany 43-letni mieszkaniec osiedla zeznał, że kiedy usiłował wyjechać swoim oplem spod klatki schodowej na ulicę, został zaatakowany przez nieznanego mu mężczyznę. Napastnikowi nie spodobała się jego jazda. Nie pomogły tłumaczenia, że kierujący oplem jest inwalidą i ma problemy z poruszaniem się. Agresor nie przebierał w słowach i „rzucał mięsem” pod adresem 43-latka. W pewnej chwili wyciągnął nóż i podskoczył w stronę samochodu.
– Uderzył pokrzywdzonego w twarz, uszkodził karoserię samochodu oraz, trzymając w ręku nóż, groził kierowcy – relacjonuje asp. Ewa Czyż, rzecznik prasowy KMP w Chełmie.
Przerażona partnerka zaatakowanego, która siedziała razem z nim i ich małoletnim dzieckiem w samochodzie, natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy policji. Po przyjęciu zgłoszenia, jeszcze tego samego dnia, zatrzymano napastnika. To 61-letni chełmianin. Mundurowi znaleźli go na tym samym osiedlu. Miał przy sobie nóż, którym zaatakował niepełnosprawnego mężczyznę. Gdy policjanci zakładali mu kajdanki, 61-latek chwiał się na nogach od nadmiaru alkoholu. Sprawcy zostały już przedstawione zarzuty. Został też doprowadzony do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego. (pc)

Komentarze