Z pasji do fotografowania

Fotografia zawsze bardzo go pasjonowała. Podróżując, starał się wyszukać galerie fotograficzne, odnaleźć miejsca, w których fotografia była prezentowana. Często specjalnie jeździł na wystawy, pokonując dziesiątki kilometrów. Pomyślał więc, że można i w Chełmie takie miejsce spróbować stworzyć. Dlatego w zakładzie fotograficznym przy ul. Lwowskiej, 20 lat temu, przeznaczył jedno pomieszczenie na galerię fotografii. Na początku zapraszał tam przyjaciół, a później się już potoczyło… – Starałem się prezentować dobre zdjęcia i ciekawych ludzi, zarażać innych swoją pasją, zainteresować ich fotografią – opowiada o początkach galerii Ryszard Karczmarski. – Przez te lata w pewien sposób wiele osób wyedukowałem, otworzyłem oczy na fotografię. A ponieważ poszczęściło mi się i udało zrealizować moje marzenia, budując Galerię w obecnej formie, mogę jeszcze mocniej zaangażować się w ten przekaz. Zwłaszcza, że Galeria jest coraz bardziej rozpoznawalna w Polsce, dostaję coraz więcej ofert prezentacji ciekawych osób i fotografii.Ryszard Karczmarski z nostalgią wspomina także zmiany, jakie zaszły na przestrzeni lat w dziedzinie fotografii. – Teraz fotografia jest łatwym medium. Kiedy ja zaczynałem moją przygodę z fotografią, była to pewna tajemnica, magia – ciemnia fotograficzna, tajniki optyki, mechaniki, fotochemii. Wszystko bardzo złożone. Dodatkowo praca ta wymagała pewnych zdolności manualnych. Praca w ciemni to skomplikowany proces. Trzeba było mieć miejsce, czas, a i środki finansowe, ponieważ wszystko było bardzo drogie – chemia, papier, filmy – wspomina fotograf. – Teraz, kiedy weszła fotografia cyfrowa, to wszystko stało się bardzo proste. Wystarczy komputer i drukarka. Na dobrą sprawę już mało kto używa aparatów fotograficznych, wszyscy robią zdjęcia telefonami, w których często zainstalowane są programy do obróbki zdjęć. Robimy zdjęcie, program obrabia i wysyłamy. Takie zdjęcie ma zazwyczaj dość krótki żywot. Służy tylko jako informacja lub tylko sam obraz, bo często nie chce się nam nawet go opisać. Z drugiej strony zdjęcie z telefonu coraz częściej staje się podstawą reportażu, jest pierwszym źródłem ważnych informacji. Na szczęście fotografia, zarówno artystyczna jak i reportażowa, wcześniej uważana za ubogą siostrę sztuki, coraz śmielej wchodzi na salony, do galerii, prezentowana w różnych formach, instalacjach. Nie liczy się już aż tak bardzo technika, a to, co autor chciał powiedzieć, jego zaangażowanie wewnętrzne, przekaz.

Najistotniejszym pierwiastkiem prac prezentowanych w Galerii Atelier jest ich wartość twórcza. Nie muszą być to prace uznanych mistrzów, zwłaszcza że wystawy topowych artystów są kosztowne, ale w Galerii swoje fotografie prezentowało mnóstwo cenionych w świecie fotografii twórców: Krzysztof Hejke, Mirosław Araszewki, Jerzy Piątek, Anna Pisula-Mandziej, Leszek Mądzik, Tadeusz Żaczek, Mariusz Wideryński, Marcin Jastrzębski i wielu innych.
Galeria Atelier przy ul. Lwowskiej 24 to także doskonała przestrzeń do koncertowania, miejsce o bardzo dobrej akustyce, kameralne, nastrojowe. Odbywały się tu przeglądy gitarowe, także wiele ciekawych koncertów, chociażby jak ten ostatni – Marka Andrzejewskiego. Koncert wyjątkowy, bo połączony z wernisażem fotografii samego Ryszarda Karczmarskiego z okazji 20-lecia istnienia Galerii Atelier, który odbył się 8 kwietnia. Wystawa „Miejsca oswojone” otworzyła trzecią dekadę działalności Galerii. – To cykl fotografii nawiązujący do wystawy sprzed dwudziestu lat, to odwiedzanie z camera obscura miejsc mi bliskich, takich jak Uher, park podworski w Stawie, ruiny wieży w Sielcu, nadbużańskie łąki, Mierzeja Wiślana oraz zakamarki Chełma. Interesuje mnie utrwalanie zachodzących zmian w otoczeniu, proces oddziaływania człowieka na pejzaż i zrastanie z otoczeniem. Ciągle na nowo odkrywam znane mi miejsca, staram się zmierzyć z upływającym czasem, korzystając z ulotności chwili, gry światła i cienia – opowiada o swoich pracach R. Rarczmarski. Wystawę można oglądać jeszcze do czwartku.
Przez 20 lat Ryszard Karczmarski starał się nie tylko pokazać chełmianom piękne fotografie, dostarczając wielu wrażeń estetycznych, ale i edukować „z fotografii”. – Można mieć bardzo dobry i drogi aparat, ale nie umieć robić nim zdjęć, a można tanim sprzętem zrobić bardzo dobre zdjęcie. Oczywiście do wykonywania dobrej jakości zdjęć trzeba się techniką podpierać, ale świadomie. Ja głównie edukuję jednak w kierunku fotografii artystycznej i wypowiedzi przez obraz – mówi chełmski fotograf. Zaznacza też, że fotografia, która ma wartość, to ta, która jest oprawiona, powieszona, albo ta w albumie, najlepiej podpisana, która żyje i gwarantuje pewną ciągłość.
Rada dla fotografujących – zamiast stu zdjęć zrób dziesięć dobrych. Rada dla młodego pokolenia – wywołaj, opraw, zachowaj w albumie, nie rozpierzchnij się w sieci. Plan na kolejne 20 lat? – Zrealizować ostatni punkt – odpowiada tajemniczo Ryszard Karczmarski. – Na dobrą sprawę osiągnąłem, co chciałem. Spełniłem marzenia. Brakuje mi tylko osoby, która chciałaby się zaangażować, wesprzeć moje działania, ale też i realizować siebie przez to miejsce. Kreatywnej, z pasją, którą interesują działania z obrazem, fotografią, ale i muzyką. Daję wszystko – przestrzeń, media, sprzęt, oprócz etatu. Nie oznacza to, że ktoś ma pracować za darmo, pieniądze trzeba po prostu wypracować Nie prowadzę działań komercyjnych, organizuję wystawy na własny koszt i ze środków Fundacji Wspierania Kultury „Na Styku”, pozyskuję licznych sponsorów, dlatego szukam kogoś do współpracy – tłumaczy właściciel Galerii Atelier.
– A już w piątek, 22 kwietnia, o godzinie 18 zapraszam na wernisaż kolejnej ciekawej wystawy wspaniałego młodego fotografika, miłośnika Puszczy Białowieskiej, Michała Jelińskiego – mówi R. Karczmarski. „Wszystko, co oddycha” składa się z 21 fotografii i filmu dokumentalnego, pokazującego kulisy pracy Michała w Puszczy Białowieskiej, ostatniego naturalnego lasu w Europie. Autor wystawy przez pięć lat starał się wyczuć rytm puszczy i poruszać się zgodnie z nim. Las stał się dla niego miejscem spotkania, które wywoływało różne emocje i budziło refleksje. Wszystko, co oddycha – rosochate konary dębów, samotny wilk na drodze, pnie drzew strzelające na mrozie – było inspiracją dla autora. Wystawa jest także zwierciadłem twórcy. Te niezwykłe fotografie będzie można podziwiać do 12 maja.
– W ramach roku jubileuszowego planujemy także zorganizować jesienią zbiorową wystawę prac fotografów, których w ciągu tych dwudziestu lat mieliśmy zaszczyt gościć i których twórczość prezentowaliśmy. Mam nadzieję, że licznie odpowiedzą na zaproszenie i jeszcze raz chętnie zaprezentują i opowiedzą o swojej pasji fotografowania. Już teraz zapraszam wszystkich chełmian na to niezwykłe wydarzenie – dodaje Ryszard Karczmarski.

Komentarze