Jak zabezpieczyć auto przed wichurą?

Nie tak dawno temu pisaliśmy o burzy, jaka przeszła nad Włodawą. Wichura dokonała wiele zniszczeń, przewróciła m.in. dorodny dąb na wiatę autobusową. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Niestety, do końca sezonu burzowego jeszcze daleko, a ostatnie upały z pewnością zakończą się intensywnymi wyładowaniami elektrycznymi, którym mogą towarzyszyć opady gradu i gwałtowne wichury. Warto wówczas nie wychodzić z domu, aby nie narażać się na niepotrzebne ryzyko. Ale co zrobić z naszym dobytkiem, np. samochodem?

Czasami nawet garaż nie pomoże

Wielu z nas garażuje swoje pojazdy. I słusznie. Nie narażamy ich na zmienne warunki atmosferyczne, co zwłaszcza w zimie może mieć istotne znaczenie dla ochrony karoserii. Jednak nawet garaż może nie uchronić przed naturą – wystarczy przewrócenie się większego dębu czy lipy, by z garażu została kupa cegieł. A z naszego samochodu kupa żelastwa. Czy zatem jesteśmy całkowicie bezbronni w dobie anomalii atmosferycznych? Nie zostawimy przecież auta z dala od drzew i zabudowań, wszak i gradobicie może narobić niemałych szkód. W takich sytuacjach najlepiej ubezpieczyć pojazd od tego typu zjawisk.

Autocasco za drogie? Jest jeszcze minicasco

W przypadku gdy pełna polisa autocasco jest dla nas zbyt droga, pozostaje nam jeszcze możliwość wykupienia tzw. minicasco. Jest to okrojone autocasco, tzn. nie chroni przed wszystkimi możliwymi zdarzeniami. Chodzi w nim o to, by nie zapłacić dużo za ubezpieczenie i jednocześnie mieć zapewnioną ochronę naszego pojazdu w pewnym zakresie. Tym bardziej, że w niektórych towarzystwach koszt minicasco to niecałe 100 zł! Aby sprawdzić która oferta może być najkorzystniejsza, wystarczy dokonać szybkiego porównania w Internecie. Możemy tego dokonać np. za pomocą bezpłatnego serwisu kalkulator-oc-ac.auto.pl. Ale w jakim stopniu dokładnie może nas chronić minicasco?

Co towarzystwo, to inny zakres

W przeciwieństwie do polisy OC pozostałe produkty ubezpieczeniowe (autocasco, NNW, minicasco, itd.) są ubezpieczeniami dobrowolnymi i nie są regulowane przez odpowiednią ustawę. Co za tym idzie, warunki umowy i zakres ochrony są ustalane indywidualnie przez towarzystwa, np. zniszczenia spowodowane przez konar wyłamany wskutek wichury nie zawsze są interpretowane jako działanie sił natury! Dlatego też przed podpisaniem jakiegokolwiek wniosku polisowego warto dokładnie sprawdzić warunki umowy. Z reguły minicasco chroni przed:

  • kradzieżą pojazdu,
  • uszkodzeniami wyrządzonymi przez siły natury,
  • szkodą całkowitą,
  • szkodą częściową.

Jest tylko jeden istotny szkopuł – powyższe elementy ochrony nigdy nie są oferowane jednocześnie w minicasco. W zależności od towarzystwa zakres ochrony może dotyczyć 1-3 elementów, nigdy wszystkich naraz, gdyż kompleksowa ochrona jest zapewniona dopiero w pełnym autocasco. Czy niepełny zakres dyskwalifikuje oferty minicasco? Dla właściciela Porsche 911 Carrera zapewne tak, ale dla posiadacza 13-letniego VW Passata miniAC jest bardzo atrakcyjne. Zwłaszcza gdy wybierze wariant ochrony przeciwkradzieżowej, zważywszy na fakt, że pojazdy tej marki są w Polsce “na celowniku” amatorów części używanych. Często kierowcy nie potrzebują pełnego autocasco, gdyż stosunek wartości pojazdu do ceny polisy AC nie jest korzystny, w przeciwieństwie do ceny miniAC. A mając samo tanie OC (czasami tańsze tylko o kilkadziesiąt złotych), nie możemy liczyć na żadne odszkodowanie.

Komentarze