Zabiegają o nowe uprawnienia

Ostatnio pojawiły się medialne spekulacje, czy Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II może stracić uprawnienie, aby zgodnie z przepisami prawa posługiwać się nazwą „uniwersytet”. – Nie ma powodów do niepokoju – zapewnia kategorycznie rzeczniczka uczelni.

Sprawa dotyczy dostosowania nazw polskich uczelni do nowych wymogów określonych w art. 3 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Aktualne rozstrzygnięcie, jakich nazw uczelnie mogą używać, miałoby wejść w życie z końcem czerwca 2020 roku, ale już teraz władze poszczególnych jednostek dbają o swoją przyszłość.
– Dyskusja na temat zasadności zaproponowanych rozwiązań nie została jeszcze zakończona. Przygotowywana jest również nowa ustawa o szkolnictwie wyższym i tak naprawdę trudno przewidzieć, jakie rozwiązania zostaną ostatecznie przyjęte – mówi Lidia Jaskuła, rzecznik prasowy KUL.

Jednakże już teraz wiadomo, że nawet w odniesieniu do aktualnie proponowanego rozwiązania nie ma żadnego niebezpieczeństwa, że KUL przestanie być uniwersytetem.
KUL posiada uprawnienia do nadawania stopnia naukowego w 12 dyscyplinach naukowych, a aktualnie ustawa wymaga, by posiadać te uprawnienia w 10 dyscyplinach, a więc spełnia z naddatkiem wymóg ustawowy dotyczący ogólnej liczby dyscyplin naukowych, w których uczelnia powinna posiadać prawo nadawania stopnia naukowego.
– Uprawnienia te posiadamy i realizujemy z sukcesem od lat w takich naukach jak nauki humanistyczne, nauki społeczne, nauki prawne i nauki teologiczne. Zabiegać będziemy dodatkowo o spełnienie wymogu tak zwanej różnorodności uprawnień – dodaje rzecznik KUL. – Chcielibyśmy do roku 2020 uzyskać uprawnienia do nadawania stopnia naukowego także w naukach ścisłych i nad tym będziemy pracować. Nie ma jednak żadnych obaw, że nie będziemy mogli używać w nazwie określenia „uniwersytet”.MG

Komentarze