Zakupy z promilami

Mieszkańcy Zawadówki skarżą się na zakupy w miejscowym sklepie spółdzielni GS Samopomoc Chłopska. Od rana przy sklepie siedzą amatorzy wyskokowych trunków, którzy zaczepiają i docinają klientom sklepu i pocztowego okienka.

Autorzy listu, który trafił do naszej redakcji, twierdzą też, że podpici panowie za potrzebą chodzą za róg sklepu i kończą biesiadę o godz. 10, po czym zaczynają kolejną o 16. Żalą się też na warunki w sklepie. Mają zastrzeżenia co do czystości i wytykają, że zakupy trzeba upychać do torby, bo lada zastawiona jest warzywami i drożdżówkami, które wszyscy „obmacują”.
„W sklepie dba się tylko o alkohol. Tam lodówki są zawsze umyte, równiutko buteleczki poustawiane. I nawet dwa razy w tygodniu przywożone jest piwo, aby nie zabrakło, czego o zwykłym i tak powszechnym chlebie nie można powiedzieć, ponieważ kupienie go po godzinie 10 jest niemożliwe” – czytamy w liście.
Prezes GS z Rejowca Wiesław Olko żadnych skarg na sklep w Zawadówce nie słyszał. – Nie mamy wpływu na to, że ktoś spożywa alkohol pod sklepem, mimo że jest zakaz – mówi, ale obiecuje sprawdzić zastrzeżenia klientów. – Uczulę pracowników na te sprawy, a jeśli to, co napisali klienci, potwierdzi się, to wyciągnę konsekwencje. (bf)

Komentarze