Zapomniał, że wiezie strzelbę

W samochodzie, którym podróżował obywatel Ukrainy, pogranicznicy z Dorohuska znaleźli amunicję do broni myśliwskiej oraz strzelbę gładkolufową. Mężczyzna tłumaczył, że ma pozwolenie na broń, i że przed wyjazdem do Polski zapomniał ją wyjąć z samochodu. W ubiegłym tygodniu mężczyzna poddał się za to karze grzywny.

 

Do zdarzenia doszło 30 grudnia 2015 roku. Pogranicznicy na przejściu w Dorohusku kontrolowali Renault Megane na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Podczas rutynowego przeszukania samochodu strażnicy znaleźli strzelbę myśliwską oraz kilkanaście sztuk amunicji. Ukrainiec tłumaczył, że jest myśliwym, a broń i naboje zapomniał wyjąć z samochodu przed wyjazdem do Polski. Tę samą wersję powtórzył prokuratorowi. W toku przeprowadzonych czynności okazało się, że mężczyzna nie ma pozwolenia na broń, a znaleziona w aucie strzelba należy do jego ojca. W związku z tym prokurator postawił mu zarzut nielegalnego posiadania broni. Mężczyzna zdecydował się na dobrowolne poddanie się karze grzywny. W Polsce za nielegalne posiadanie amunicji grozi nawet osiem lat pozbawienia wolności. (bm)

Komentarze