Zarząd z absolutorium

Zarząd powiatu świdnickiego (od lewej: członek zarządu Jakub Osina, starosta Dariusz Kołodziejczyk i wicestarosta Waldemar Białowąs) otrzymał absolutorium za 2015 rok

Niespodzianek nie było. Rządząca koalicja pozytywnie oceniła działalność władz starostwa w minionym roku. Głosy tych radnych wystarczyły do udzielania zarządowi absolutorium. Zarzuty mieli radni opozycji, którzy ostatecznie wstrzymali się od głosu.
W minionym tygodniu radni zajmowali się oceną pracy zarządu powiatu za zeszły rok. Pozytywna opinia skutkuje udzieleniem władzom absolutorium, choć radni mogą się również zdecydować na głosowanie przeciw. To z kolei mogłoby doprowadzić nawet do referendum w sprawie odwołania władz. W przypadku powiatu świdnickiego takiego zagrożenia raczej nie było, choć zarzutów ze strony opozycji nie brakowało.
– Nasz niepokój budzi wykonanie budżetu w części inwestycyjnej. Zaplanowanych zadań było na ponad 8 mln zł, natomiast zrealizowano tylko za 3 mln zł. To zaledwie 38 proc. planu. Oznacza to, że większości inwestycji nie udało się zrealizować. Wychodzi więc na to, że mamy do czynienia z szumnymi zapowiedziami, na których wszystko się kończy – mówił Łukasz Reszka, przewodniczący klubu PiS – Porozumienie Prawicy.
Przedstawiciele władz powiatu tłumaczyli z kolei, że to nie oni ponoszą winę za niezrealizowane inwestycje.
– Budżet na 2015 rok był proponowany przez poprzedni zarząd – mówił Dariusz Kołodziejczyk, starosta świdnicki. – Na wykonaniu inwestycji zaważyły przede wszystkim dwa wnioski na „schetynówki”, złożone przez poprzednie władze powiatu. Oba były na tyle słabe, że nie miały szansy na dofinansowanie. Obecny zarząd nie podjął się tych inwestycji za środki własne.
Przedstawiciele opozycji dowodzili jednak, że przygotowany przez poprzednią ekipę plan wydatków był możliwy do realizacji.
– Budżet na 2015 rok był ambitny, zostawiliśmy wam duże nadwyżki finansowe, a wy nie byliście go w stanie realizować. Te argumenty do końca mnie nie przekonują, bo skoro tak krytycznie ocenialiście realizację projektów drogowych, mogliście pieniądze wykorzystać na inne cele. Potrzeb jest dużo, choćby wykup gruntów pod ul. Kusocińskiego – mówił Andrzej Mańka (PiS – Porozumienie Prawicy), w minionej kadencji członek zarządu powiatu.
Na jego słowa ostro zareagowały władze starostwa.
– Trzeba mieć trochę samokrytyki – mówił Dariusz Kołodziejczyk – chyba że pan radny jest za tym, żeby realizować inwestycje tylko za swoje. Ja uważam, że lepiej do 1 naszej złotówki dołożyć jeszcze 3 ze źródeł zewnętrznych i wtedy będzie warto inwestować. Być może budżet był ambitny, ale propagandowo, żeby pokazać w powiecie, że zarząd wychodzi do mieszkańców i pochyla się nad ich problemami. Tych inwestycji nie udało się zrealizować, ale nie znaczy, że nie były realizowane inne.
– O jakim wykupie gruntów możemy mówić, skoro gmina Świdnik nie ma jeszcze podpisanego ZIT-u? – pytał z kolei Jakub Osina, członek zarządu powiatu. – Jeśli ruszymy z inwestycją, to musimy natychmiast dokonać wyceny i wydać decyzje odszkodowawcze. Musimy zaciągnąć zobowiązania, a co się stanie jeśli gmina Świdnik nie uzyskała dotacji z ZIT. Skąd weźmiemy ponad 20 mln zł na budowę drogi?
Zdaniem opozycji zarząd mógł dokonać zmian w planie wydatków w ciągu roku i pieniądze przeznaczyć na inne inwestycje.
– Budżet jest materią elastyczną, którą zmienia się wielokrotnie. Trzeba było szybko reagować – mówił Łukasz Reszka.
– Będąc radnym opozycyjnym, zawsze głosowałem za budżetem, mówiłem, że daję szansę zarządowi. Natomiast dziś odnoszę wrażenie, że tą dyskusją szukacie państwo uzasadnienia, żeby nie głosować za absolutorium – mówił starosta świdnicki.
Jeszcze przed głosowaniem nad absolutorium przedstawiciele opozycji poprosili o przerwę. Po niej wszystko było już jasne.
– Chciałbym wyjaśnić, że nie jesteśmy przeciw budżetowi i udzieleniu absolutorium. Pewne rzeczy bardzo nas jednak niepokoją, stąd nasze pytania i dociekliwość – mówił Łukasz Reszka. – Z przykrością musze przyznać, że odpowiedzi, które otrzymaliśmy, nie są satysfakcjonujące, w związku z tym jako klub jesteśmy zmuszeni się wstrzymać podczas głosowania.
Nie oznacza to jednak, że zarząd nie otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu w minionym roku. „Za” zagłosowała cała koalicja złożona z radnych PO, PSL i ŚWS. Od głosu wstrzymała się opozycja.
– W imieniu zarządu chciałbym podziękować za udzielenie absolutorium. To nobilitacja na kolejny rok budżetowy i zachęta żeby starać się jeszcze bardziej. Dziękuję państwu, którzy również nie głosowali „za”, chociaż na komisjach nas poparli – mówił Dariusz Kołodziejczyk. – Rozumiem, że głosowanie na sesji było decyzją polityczną.
(kal)

Komentarze