Zastawie – Ciekawostki lokalne (60)

Wieś z końca XVIII wieku
„Wielonarodowościowa wieś, założona pod koniec XVIII wieku. Dość licznie mieszkali obok siebie Polacy, Ukraińcy i Żydzi oraz jedna rodzina niemiecka. Północna część wsi Józefin jeszcze przed wojną stanowiła osobną gromadę. Założyli ją osadnicy niemieccy, jednak do wybuchu I wojny światowej większość rodzin wyjechała. Żydów z Zastawia wymordowano – podobnie jak w Andrzejowie i Wereszczynie – w dniu 26 maja 1942 roku. Ludność ukraińską wysiedlono w marcu 1945 roku”.
Przewodnik turystyczny, Urszulin 2012, publikacja wydana w ramach projektu: „Urszulin – po pracy, Polesie”

W prywatnych rękach

„Według wykazu Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji Królestwa Polskiego z 1827 r., Zastawie należało do województwa podlaskiego, obwodu radzyńskiego, powiatu włodawskiego, parafii Wereszczyn. Było miejscowością prywatną. Liczyła 9 domów, w których mieszkało 39 osób. Odległość od miasta obwodowego – 8,5 mili”.
A. Wawryniuk, Monografia powiatu włodawskiego, Chełm 2010

Zastawie, bo za stawem

„Wieś swoją nazwę wzięła od powiedzenia za stawem. Nazwa sugeruje, że oprócz jeziora Wereszczyńskiego nazywanego „Bąbelkiem” istniał wówczas sztuczny zbiornik wodny. I faktycznie, na mapie Zachodniej Galicji z 1801 roku wieś położona była w delcie rzeki Włodawka, rozgałęzionej na 3 nurty, wpadających do w miarę dużego rozlewiska. Również na mapie topograficznej Królestwa Polskiego z lat 1839 rozciąga się rozlewisko, nad którym oznaczono młyn wodny. Młyn obsługiwał Gotfryd Tomaszewski, będący jednocześnie młynarzem w Borysiku. Jeszcze po II Wojnie Światowej przy rzece można było spotkać drewniane pale, które pozostały po owym młynie”.
A. Panasiuk, Dzieje wsi Zastawie, ze strony: historia.urszulina.net

Dzwony z zaświatów

W opracowaniu tego samego autora czytamy także m.in.: „Z Jeziorem Wereszczyńskim, czy też Zastawskim, wiąże się legenda o zatopionym kościele. Według legendy i opowiadań najstarszych mieszkańców z ponad tafli jeziora ukazywała się zwieńczona krzyżem wieża kościelna. Ponadto przed największymi świętami z głębi jeziora dochodzi odgłos dzwonów zatopionego kościoła, zdaniem ludzi, poruszanych przez dusze zmarłych. Legendę uprawdopodobnia fakt odnajdywania i wyławiania z jeziora starych desek i bali, co by wskazywało, iż jakieś budynki drewniane rzeczywiście były w nim zatopione”. (opr. ad)

Komentarze