Zdolność uczenia się to skarb

Obecny system nauczania na polskich uniwersytetach jest zbyt oderwany od realiów społecznych – przekonywał dr hab. Zbigniew Osiński (UMCS) podczas wykładu, wygłoszonego 30 marca br. w Kolegium Jana Pawła II KUL.


– Przekazywanie samej teoretycznej wiedzy podczas wykładów nie rozwija studenta w kierunku nabycia kompetencji potrzebnych w dalszym zawodowym życiu. W dobie Internetu, cyfryzacji wiedzy itd. nadmierne skoncentrowanie się na pamięciowym przyswojeniu wiedzy jest pewnym nieporozumieniem. Konkretne, aktualne dane stosunkowo łatwo dziś wyszukać. Natomiast ważną kompetencją, którą powinien młody człowiek rozwijać w trakcie studiów, jest umiejętność uczenia się – dodał prof. Z. Osiński.
Wykład odbył się w ramach inspirowanego przez Instytut Jana Pawła II KUL cyklu Konwersatorium Myśli Karola Wojtyły – Jana Pawła II, który nosi wyznaczający jego tematykę tytuł „Istota i misja uniwersytetu we współczesnym świecie”. Formalnie wystąpienie dr hab. Zbigniewa Osińskiego nie było wpisane w program konferencji Narodowego Kongresu Nauki, która pod hasłem „Doskonałość edukacji akademickiej – jak przeorientować uczelnie na jakość kształcenia?” odbyła się w dniach od 29 do 30 również na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Jednak prelekcja lubelskiego naukowca wyraźnie korespondowała z tematem konferencji. Mając miejsce tuż po zakończeniu ostatniego dnia obrad NKN, stała się niejako „kropką nad i”, tym bardziej, że profesor Z. Osiński poddawał kręgowi słuchaczy Konwersatorium Myśli Karola Wojtyły – Jana Pawła II – w większości naukowcom – konieczność praktycznych rozwiązań.
Z wykształcenia historyk, prof. Osiński jest obecnie kierownikiem Zakładu Informatologii UMCS. Posiada kompetencje, by wypowiadać się na temat misji uniwersytetu w realiach społeczeństwa informacyjnego, ponieważ w tym zakresie od lat prowadzi prace badawcze. W ostatnich latach jest autorem m.in. takich artykułów, jak „Internetowe źródła informacji dla historyka najnowszych dziejów Polski” czy „Architektura informacji polskich internetowych serwisów edukacyjnych”. Jednocześnie bliska jest mu tematyka edukacji młodego pokolenia, o czym świadczy choćby temat doktoratu z 1998 r. – dotyczył nauczania historii w szkołach podstawowych doby PRL-u i habilitacji z 2008 r. – o Januszu Jędrzejewiczu zasłużonym reformatorze edukacji na przełomie XIX i XX w.
– Dla współczesnego człowieka edukacja jest dziś koniecznością przez większość życia. Kolejna ważna kompetencja to umiejętność bycia kreatywnym. Oznacza to m.in. zdolność skutecznego rozwiązywania różnych zadań i problemów zawodowych. Nie zdobędzie się jej, gdy edukacja uniwersytecka oparta jest w zdecydowanej mierze na wykładach. Studentom potrzebne są różne metody: dające im konieczną dawkę teoretycznej wiedzy, ale równocześnie aktywizujące ich tak, by w przyszłości zawodowej byli w stanie podejmować rozmaite działania – podkreślał prof. Osiński.
Pozostaje on – jak zaznaczył – optymistą co do przyszłości szkolnictwa wyższego w Polsce, ale jednak podkreślił, że obecna uniwersytecka rzeczywistość niemal wyklucza dobrą dydaktykę. Każdy akademik by się utrzymać na uczelni, musi zdobywać punkty za kolejne publikacje, tym samym mniej ma czasu na rzetelną dydaktykę. Według profesora naukowcy powinni mieć szansę albo zdecydowanego skupienia się na badaniach naukowych, albo – w przypadku osób bardziej do tego predestynowanych – szansę skupienia na funkcji nauczyciela akademickiego.
Samo środowisko akademickie wymaga też nie tylko reorganizacji, ale można powiedzieć pewnej odnowy… moralnej. Naukowcy sami są świadomi wypaczeń w ich pracy. Jak wspomniał lubelski profesor, praktyką jest np. publikowanie przez danego autora różnych – na co wskazywałyby tytuły – artykułów naukowych, które w rzeczywistości niespecjalnie różnią się swoją treścią. Jest też zjawisko „autora widmo”, kiedy publikacja naukowa nie zawiera danych o osobach, które wniosły swój rzeczywisty wkład naukowy do danej książki czy artykułu naukowego. Jest jeszcze m.in. problem podejmowania badań i organizowania konferencji naukowych, których sensowność można łatwo podważyć.
Dotąd takie działania umykały polskiej społecznej świadomości. Ale jak zauważył prof. Z. Osiński, dziś jest już duża grupa dobrze wykształconego społeczeństwa, którą przygląda się także środowisku naukowemu i działalności uniwersytetów. To ludzie zdolni do krytycznych ocen. Monika Skarżyńska

Komentarze