Zginął w eksplozji

Policjanci z Krasnegostawu wyjaśniają przyczyny wybuchu gazu, do którego doszło we wtorek nad ranem w Żulinie w gminie Łopiennik Górny. W wyniku eksplozji na miejscu zginął samotnie mieszkający 61-letni mężczyzna.

We wtorek tuż przed godziną 4.00 dyżurny krasnostawskiej policji został powiadomiony o wybuchu gazu w jednym z domków jednorodzinnych w Żulinie. – W jego wyniku doszło do pożaru wewnątrz budynku. Siła eksplozji spowodowała też zawalenie się jednej ze ścian domu. Najgorsze jednak, że w trakcie akcji ratunkowej w jednym z pomieszczeń znaleziono zwłoki mężczyzny – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Zmarłym okazał się 61-letni Roman M. Jak dowiedzieliśmy się od Haliny Maruch, sołtys Żulina, mężczyzna kilka lat temu przeprowadził się tutaj z Zabrza do domu, który dostał po rodzicach. – Był emerytowanym górnikiem, kawalerem, mieszkał sam – opowiada sołtys. Maruch czasem odwiedzała mężczyznę, by odebrać od niego podatek.

– Był miły i kulturalny, złego słowa nie mogę na jego temat powiedzieć. To straszna tragedia – dodaje. Dom, w którym mieszkał Roman M., był jednym z pierwszych ceglanych budynków postawionych w Żulinie. 61-latek dbał o niego, ale kilka miesięcy temu dowiedział się, że ma raka. To go trochę podłamało, po Żulinie krąży plotka, że mógł celowo wysadzić się w powietrze. – Śledztwo na pewno to wyjaśni. Jak by nie było, nie mam siły, by dziś pójść pod ten dom. Na samą myśl o tym, co się stało, serce mi się kraje – podsumowuje sołtys Maruch.
Budynek po eksplozji jest w bardzo złym stanie, najprawdopodobniej nadaje się tylko do rozbiórki. (kg)

Komentarze