Zlali Pławanice

UNIA BIAŁOPOLE – PŁAWANICE KAMIEŃ 9:2 (5:1)
0:1 – Rzeszut (6), 1:1 – Łukaszewski (11), 2:1 – Stepaniuk (23), 3:1 – Zdybel (25), 4:1 – Adamiec (32), 5:1 – Łukaszewski (38), 6:1 – Jabłoński (50), 6:2 – S. Dudko (57), 7:2 – Jabłoński (68), 8:2 – Adamiec (85), 9:2 – Adamiec (88).
UNIA: Siewak – Szwiec, Bureć, Tukiendorf (60 T.Soroka), Komosa (46 Nazaruk), Zdybel, Stepaniuk (70 Fedec), Oleszczuk (65 Rondoś), Adamiec, Łukaszewski, Jabłoński. Trener – Waldemar Kogut.
PŁAWANICE: Dmuch – Gąsiorowski, Hawryluk, Szpakowski (60 Petruk), Kamiński, S. Dudko, A. Czajka, Neckar, Rzeszut, Nestorowicz, Wiśniewski (55 Szałaj). Trener – Michał Filipczuk.
Sędziowali: Sieraj oraz Kwiatek i Domański.
Patrząc na formę i grę, to już chyba koniec marzeń Pławanic o pozostaniu w okręgówce. Co prawda sobotnie starcie w Białopolu lepiej zaczęło się dla gości, już w 6 min. po kontrataku do siatki Unii trafił Rzeszut, ale później z minuty na minutę rosła przewaga gospodarzy. Z przodu szaleli zwłaszcza Łukaszewski i Adamiak, swoje dołożyli Stepaniuk, Zdybel i Jabłoński i już przed przerwą było 5:1 dla zespołu z Białopola. – Goście do momentu stracenia drugiej bramki prezentowali się całkiem nieźle, ale później zupełnie uszło z nich powietrze – mówi Jan Ostrowski, prezes zespołu z Białopola. Wszystkie bramki dla Unii padły po koronkowych akcjach, kończonych dośrodkowaniami w pole karne gości i strzałami z szesnastki. Unia grała z polotem, a zawodnicy Pławanic stali momentami, jak zaczarowani. Do końca sezonu dwie kolejki. Drużyna z gminy Kamień zagra z Unią Rejowiec i rewelacją sezonu SPS Eko Różanką. Z taką formą, jaką podopieczni Michała Filipczuka prezentują w ostatnich meczach o punkty będzie trudno. (kg)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykuł30 trafień Chariasza
Następny artykułKłos w opałach