Zmiany w edukacji już niedługo

W ubiegły poniedziałek, 27 czerwca minister edukacji narodowej ogłosił, że szkoła podstawowa liczyć będzie osiem klas. Po niej będzie czteroletnie liceum. To tylko niektóre z proponowanych reform. Zmiany mają wejść w życie w 2017 roku.
– Celem reformy w obliczu katastrofalnego niżu demograficznego jest uratowanie potencjału polskiej edukacji – powiedziała minister Anna Zalewska. – Wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji unowocześnimy szkoły. Doprowadzimy szybki internet do każdej z nich.
Zapowiedziano, że szkoły powszechne według reformy to klasy I-VIII z edukacją wczesnoszkolną w klasach I-IV, z tym, że w IV klasie będzie ten sam wychowawca, który był od początku z dziećmi, ale oprócz niego uczyć będą też nauczyciele poszczególnych przedmiotów.

Zmiany obejmą programy nauczania. – Uczeń musi znać swoją literaturę i swoją historię. Musi budować swoją tożsamość, żeby być patriotą gospodarczym – podkreślała minister Zalewska. Wiąże się to ze zwiększeniem liczby godzin poświęconych na nauczanie historii oraz wprowadzenie korelacji między WOS, historią i językiem polskim. Uczniowie będą też jeździć na współfinansowane przez resort wycieczki do miejsc pamięci.
Obowiązkowy stanie się szkolny wolontariat. Promowane ma być też czytelnictwo. Od 15-minutowego wspólnego czytania rozpoczynać mają się codziennie lekcje w klasach I-IV.
Po szkole powszechnej uczniowie będą mieli do wyboru czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum lub dwustopniową szkołę branżową, która zastąpi dzisiejsze szkoły zawodowe. Na pierwszym stopniu młodzież będzie uczyć się zawodu, po czym będzie mogła rozpocząć pracę albo też kontynuować naukę w szkole branżowej II stopnia, kończącej się maturą zawodową. Po tym etapie możliwa będzie nauka w wyższej szkole zawodowej i uzyskanie licencjatu. Żeby zdobyć tytuł magistra, konieczne będzie ukończenie technikum lub liceum dla dorosłych.MG

Komentarze