Znieczulica na ulicy: Patrzyli, jak kona

Znieczulica na ulicy: Patrzyli, jak kona

– Jeszcze takiej znieczulicy nigdzie nie widziałem. Gdyby nie ja i człowiek, który dał mi swoją apteczkę, ten mężczyzna by umarł – mówi Jakub, który jako jedyny zareagował. Inni stali na przystanku i patrzyli obojętnie na konającego obok człowieka. Nikt nie kwapił się do pomocy.

Choć ma dopiero 23 lata, już może stanowić wzór do naśladowania dla każdego. Jakub Kursa, chłopak zafascynowany pracą służb ratowniczych, dla którego pomoc bliźniemu jest czymś naturalnym. We wtorek (7 lutego), po godz. 13, wracał akurat z ćwiczeń strażaków. Na przystanku autobusowym, naprzeciwko McDonald’s, zobaczył opartego na ławce wpółprzytomnego mężczyznę przed czterdziestką. Obok stali spokojnie inni ludzie.
– Spytałem ich, dlaczego nie zareagowali. Młoda kobieta spojrzała, ale nic nie odpowiedziała. Sprawdziłem puls mężczyzny i kazałem jej natychmiast zadzwonić pod 999 – opowiada Kuba.
Kuba pobiegł w tym czasie do pobliskiej apteki, poprosić o apteczkę z kocem termicznym, by przykryć mężczyznę na przystanku. Nie mieli, więc podbiegł do mężczyzny na parkingu przed McDonald’s. Człowiek stojący przy samochodzie poczuł się wyjątkowo oburzony pytaniem o apteczkę – rzucił od niechcenia: „Nie wożę”.
– Dopiero mężczyzna siedzący w restauracji mi pomógł. Powiedziałem mu, żeby poczekał, że zaraz oddam apteczkę, ale odparł, że mi jest bardziej potrzebna, niż jemu. Chciałem mu ogromnie podziękować. To dzięki niemu też ten człowiek przeżył – mówi.
Po tablicach rejestracyjnych Kuba wie jedynie, że właściciel apteczki to mieszkaniec powiatu chełmskiego. Automobilklub Chełmski, którego członkiem jest 23-latek, poszukuje teraz nieznajomego. Klub chce wyróżnić mężczyznę w ramach wdzięczności za okazaną przez niego bezinteresowną pomoc. Na odbiór czeka też apteczka.
Jak się okazało, mężczyzna konający na przystanku, miał zapaść serca. Gdyby nie Kuba i mężczyzna z McDonald’s – umarłby. Chłopak, który jako jedyny zareagował, jest zniesmaczony i zaskoczony tak wielką obojętnością i egoizmem chełmian. – Przecież tyle się mówi o pierwszej pomocy, organizuje się kursy, happeningi, akcje. Jestem w szoku, że nikt nie zareagował… (pc)

Komentarze