ZNP skarży na dyrektor

Władze chełmskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego poskarżyły się do prezydent Agaty Fisz na Bożenę Koniczuk, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3. Zarzuty są dość poważne. Zarówno A. Fisz, jak i B. Koniczuk, do czasu wyjaśnienia sprawy, nie chcą wdawać się w szczegóły.

 

– Nie będę nic komentowała, potwierdzam jedynie, że złożyliśmy skargę do prezydent miasta na panią Bożenę Koniczuk, dyrektor Zespołu Szkolno-Pedagogicznego nr 3 w Chełmie – mówi Ewa Suchań, szefowa chełmskiego ZNP. – Szerzej o sprawie wypowiemy się, gdy zapoznamy się z wyjaśnieniami zarówno samej dyrektor, jak i władz miasta.
Skarga do prezydent Agaty Fisz na dyrektor „Trójki”, Bożenę Koniczuk wpłynęła w ubiegły czwartek 19 maja. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że zarzuty wobec niej są dość poważne. Chodzi m.in. o niedopełnienie obowiązków dyrektora szkoły. B. Koniczuk rzekomo miała blokować awans zawodowy jednej z nauczycielek, która zwróciła się do niej o ocenę dorobku zawodowego. Według przepisów, dyrektor powinna to zrobić w ciągu 21 dni od otrzymania pisma, a sprawę przeciągała, aż musiało interweniować kuratorium oświaty. Pracownicy obsługi i administracji mieli skarżyć się, że wysokie premie, sięgające nawet 30 proc. pensji zasadniczej, dostają ciągle te same osoby, choć niczym szczególnym się nie wyróżniają. Pretensje do dyrektor miała też część nauczycieli, która nie dostaje dodatków motywacyjnych lub otrzymuje je w najniższej wysokości. Gdy pytają dlaczego tak jest, dyrektor „Trójki” ponoć tłumaczy im, że urząd miasta nakazał jej oszczędne gospodarowanie pieniędzmi. Według nich Bożena Koniczuk rzekomo ma grono zaufanych pedagogów, którzy poszliby za nią w ogień, i właśnie im przyznaje najwyższe dodatki. Pewna grupa pracowników szkoły podobno wytknęła swojej szefowej niewłaściwe zachowanie się w stosunku do nich samych. Chodzi o nieposzanowanie godności ludzkiej i ironiczne komentarze. Poza tym pani dyrektor bardzo często wychodzi z pracy przed czternastą, tłumacząc, że ma do załatwienia sprawy w urzędzie. Sęk w tym, że ponoć nie zawsze kieruje swoje kroki do magistratu.
Jedna z nauczycielek „Trójki”, która prosi o zachowanie anonimowości, twierdzi, że atmosfera w szkole zrobiła się nie do zniesienia. – Pani dyrektor uważa się za osobą nietykalną, bo rzekomo władze miasta stoją za nią murem – mówi. – Mamy jednak nadzieję, że tak nie jest.
Agata Fisz zapowiada, że sprawę skomentuje, gdy Bożena Koniczuk udzieli wyjaśnień. – Zwróciliśmy się do pani dyrektor, by odniosła się do każdego z zarzutów. Czekamy na jej odpowiedź – mówi prezydent.
Sama Bożena Koniczuk również nie chciała wypowiadać się na temat zarzutów, jakie znalazły się w piśmie ZNP do prezydent Chełma. – Pismo dostałam w piątek, nie miałam jeszcze czasu, by na spokojnie się z nim zapoznać i do niego odnieść – mówi dyrektor „Trójki” i zapewnia, że gdy tylko złoży wyjaśnienia władzom miasta, udzieli komentarza mediom.
Nieoficjalnie mówi się też, że całe zamieszanie wokół dyrektor Bożeny Koniczuk może mieć drugie dno. Środowisko oświatowe doskonale wie, że relacje między nią, a władzami Związku Nauczycielstwa Polskiego od jakiegoś czasu, mówiąc delikatnie, są bardzo chłodne… (ptr)

Komentarze