Zwolnienia w oświacie

Dla blisko pięćdziesięciu nauczycieli pracujących w chełmskich placówkach oświatowych zabraknie godzin w roku szkolnym 2016/2017. Dwudziestu jeden z nich jest obecnie zatrudnionych przez mianowanie. Wszyscy w maju br. mają dostać wypowiedzenia.

Dyrektorzy miejskich przedszkoli i szkół przygotowali projekty arkuszy organizacyjnych na 2016/2017 rok. Ze względu na ciągły niż demograficzny, mniejszą liczbę oddziałów i uczniów, dla około 50 nauczycieli nie będzie pracy. W tej grupie jest 27 pedagogów różnych specjalności, którzy na rok szkolny 2015/2016 zostali zatrudnieni na umowach terminowych. – Dla tych osób, niestety, nie znajdą się wolne godziny – podkreśla Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty w chełmskim magistracie.
W maju wypowiedzenia dostanie też 21 pedagogów, zatrudnionych przez mianowanie. Dla nich również nie znalazło się choćby pół etatu. Jeśli chodzi o nauczycieli pracujących w przedszkolach, godzin zabraknie dla jednej osoby z PM nr 12. W pozostałych placówkach zwolnień pedagogów mianowanych czy dyplomowanych nie będzie. W szkołach podstawowych i gimnazjach wypowiedzenia otrzyma w sumie sześciu nauczycieli. Dwóch obecnie pracuje w SP nr 10, placówce, która w przyszłym roku zostanie całkowicie wygaszona. Dwóch kolejnych jest zatrudnionych w ZSO nr 1 i dwóch następnych – w ZSO nr 6.
Zdecydowanie więcej zwolnień szykuje się w szkołach ponadgimnazjalnych. Tylko w II LO wypowiedzenia ma dostać aż czterech nauczycieli. Na razie dyrektor Okoński nie podaje, o jakie przedmioty chodzi. Po trzech pedagogów zostało przewidzianych do zwolnienia w IV LO i Zespole Szkół Gastronomicznych i Hotelarskich. Wypowiedzenia dla jednej osoby szykują też dyrektorzy I LO, Zespołu Szkół Budowlanych i Geodezyjnych oraz Zespołu Szkół Zawodowych nr 5. Jeden nauczycieli „poleci” też z Zespołu Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej nr 2.
Dyrektorzy pedagogom zatrudnionym przez mianowanie wypowiedzenia muszą wręczyć do końca maja. Zwolnionemu nauczycielowi przysługuje sześciomiesięczna odprawa. Może on też zdecydować się na tzw. stan nieczynny, trwający pół roku. Przez ten czas dostaje co miesiąc wynagrodzenie, bez obowiązku przychodzenia do szkoły. Jeśli w ciągu 6 miesięcy w szkole zwolni się miejsce, dyrektor ma obowiązek w pierwszej kolejności przyjąć go do pracy. W praktyce bywa tak, że zdecydowana większość zwalnianych nauczycieli mianowanych i dyplomowanych decyduje się na złożenie odwołania do Sądu Pracy. Są też tacy, którzy przeczuwają, że mogą stracić pracę i jeszcze przed majem decydują się na roczne urlopy dla poratowania zdrowia. (ps)

Komentarze