Zwolnienia w ubezpieczeniach

Nie opłaciło się lubelskiej PROAMIE przejęcie przez GENERALI. W grupie zaczęły się zwolnienia na dużą skalę, które szczególnie dotkną oddział lubelski firmy.
PROAMA pojawiła się w Polsce, w tym na Lubelszczyźnie, w 2012 r., od razu – jak to każe nowoczesny PR – prezentując się jako „firma z tradycjami”. Mimo intensywnej promocji energii na trudnym polskim rynku ubezpieczeniowym starczyło jednak ledwie na pół roku i już w lipcu firma matka GROUPAMA zgodziła się na przejęcie PROAMY przez innego ubezpieczyciela – firmę GENERALI.  Ta zapowiedziała utrzymanie marki i zatrudnienia jednak teraz zmieniła zdanie i przyszedł czas na „restrukturyzację”, co w naszych realiach oznacza po prostu wypowiedzenia. „Zarządy spółek wchodzących w skład Grupy GENERALI w Polsce podjęły decyzję o reorganizacji oraz wdrożeniu planu zwolnień grupowych. Restrukturyzacją zostanie objętych do 300 osób do końca bieżącego roku” – poinformowało biuro prasowe grupy. Tłumacząc na ludzki język oznacza to, że część osób zostanie przekierowana na inne stanowiska, jednak co najmniej 100 w lubelskim biurze firmy będzie musiało odejść. Do Urzędu Pracy już zgłoszono zamiar dokonania zwolnień grupowych. I te już się rozpoczęły. Wyrzucanym grupa oferuje… spotkania z psychologami, pomoc w pisaniu CV, a także pośrednictwo w kontaktach z headhunterami.
Problemy GENERALI to nie jedyny objaw kryzysu na rynku. Zwolnienia szykują również inni najwięksi ubezpieczyciele działający na naszym rynku.
TAK

Komentarze