Zwycięska Victoria

VICTORIA ŻMUDŹ – WŁODAWIANKA 5:2 (2:0)1:0 – Tywoniuk (2), 2:0 – Tywoniuk (40), 2:1 – Gawroński (58), 3:1 – Pogorzelec (69 karny), 3:2 – Budzyński (83), 4:2 – Muszyński (87), 5:2 – Wagner (89).
VICTORIA: Łopong – Kogut (85 Nowicki), Rzążewski, Wagner, Nowaczek, Pogorzelec, Adamczuk (46 Muszyński), K. Sawa, Struk (73 Brodalski), Paskiv, Tywoniuk (52 Kasprzycki).
WŁODAWIANKA: Polak – Leszczyński, Kopczewski, Drachanczuk, Sidoruk (65 Chełmicki), Bartnik, Borodijuk, Kuczyński, Nielipiuk, Gawroński (87 Kędzierski), Budzyński (87 Bober).
Victoria Żmudź jest coraz bliższa realizacji wyznaczonego celu, czyli utrzymania się w IV lidze. Na siedem kolejek przed końcem zmagań ma kilkupunktową przewagę nad dziesiątym miejscem w tabeli, które nie daje pewności pozostania na czwartym froncie.

Spotkanie dwóch drużyn z chełmskiego okręgu było ciekawe, obfitowało w podbramkowe sytuacje i gole. Dla obu drużyn, walczących o pozostanie w IV lidze, był to ważny mecz. Zanim na dobre się rozpoczął, gospodarze prowadzili już 1:0. Do siatki trafił Mateusz Tywoniuk, który nie zmarnował okazji sam na sam z bramkarzem Danielem Polakiem. Goście protestowali, bo ich zdaniem Tywoniuk był na spalonym, ale sędzia gola uznał. Ekipa z Włodawy w sobotę miało wiele pretensji do sędziów, m.in. za brak reakcji po starciu w polu karnym gospodarzy Michała Budzyńskiego z bramkarzem Michałem Łopongiem. Przyjezdni byli przekonani, że Budzyński został sfaulowany, ale arbiter na jedenasty metr nie wskazał. Po stracie gola Włodawianka próbowała odrabiać straty, a najlepszą okazję do wyrównania zmarnował Michał Kuczyński, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Łopongiem. Victoria umiejętnie broniła dostępu do własnej bramki, czyhając na szybkie kontry. Na pięć minut przed przerwą po raz drugi na listę strzelców wpisał się Tywoniuk.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków Włodawianki, ale to miejscowi byli bliżsi zdobycia gola. Okazję miał Kamil Sawa, jednak Polak był na posterunku. W końcu w 58 min. kontaktową bramkę zdobył Daniel Gawroński. Uskrzydleni golem goście ruszyli do przodu, lecz szybko zostali skarceni. W polu karnym Włodawianki był faulowany Igor Paskiv i sędzia podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Tomasz Pogorzelec. Przyjezdni nie poddali się i w 79 min. nadzieje na remis gościom dał Budzyński. Chwilę potem mogło być 3:3, ale szansy nie wykorzystał Łukasz Bartnik. Włodawianka postawiła wszystko na jedną kartę. Victoria z kolei tylko czekała na swoje okazje by dobić rywala i udało się jej to dwukrotnie. Oba gole padły po stałych fragmentach gry, a dwie asysty zaliczył Paskiv. Najpierw dograł piłkę Muszyńskiemu, potem Wagnerowi. Po tej wygranej Victoria awansowała na ósme miejsce w tabeli, które zapewnia pozostanie w IV lidze. Włodawianka z kolei musi walczyć, bo dziesiąta lokata, którą teraz zajmuje, nie daje 100-procentowej gwarancji utrzymania się w gronie czwartoligowców. Wszystko zależy od liczby zespołów, które spadną z III ligi.
W kolejnych meczach we wtorek 3 maja Włodawianka zagra u siebie o 13.00 z Powiślakiem Końskowola, a Victoria zmierzy się w Łęcznej z Górnikiem II. Z kolei w weekend Włodawianka w sobotę 7 maja o 13.30 w Opolu Lubelskim spotka się z Opolaninem, natomiast Victoria tego samego dnia o 17.00 zagra na swoim stadionie z Unią Hrubieszów.(red)

Komentarze