Po raz 18. z orzełkiem na piersi

Reprezentacji Polskich Pisarzy – świdniczanin Jacek Kosierb stoi pierwszy od prawej.

Reprezentacja Polskich Pisarzy, w składzie z Jackiem Kosierbem ze Świdnika przegrała w towarzyskim spotkaniu z drużyną Telewizji Polskiej 5:9. Dla świdniczanina mecz z TVP był już 18. w koszulce z orzełkiem na piersi.


– Spotkanie było rozgrywane w fajnej, przyjaznej atmosferze. Wygrali, moim zdaniem zbyt wysoko, bardziej wybiegani futboliści TVP – tak Jacek Kosierb mówi o meczu, rozegranym na pięknym, pełnowymiarowym obiekcie przy ulicy Ostródzkiej w Warszawie, należącym do FCB Escola Varsovia.
Początek spotkania był bardzo pechowy dla ludzi pióra.
– W pierwszych minutach straciliśmy gola z rzutu wolnego, a przy okazji bramkarza Janka Wojtyńskiego, który przy okazji tej interwencji odniósł kontuzję. Między słupkami z konieczności musiał go zastąpić stoper Marcin Pawlik. To zdezorganizowało grę linii obrony i szybko straciliśmy kolejnego gola. Jednak błyskawicznie udało się nam odrobić straty po golach Sławomira Suchomskiego i naszego „el capitano” czyli Zbyszka Masternaka. Od stanu 2:2 do 4:4 mecz był wyrównany, a wynik na „styku”. Niestety, potem nastąpiła seria naszych prostych błędów – dodaje Kosierb.
Ostatecznie, tracąc kilka goli w końcówce spotkania, w tym jeden z rzutu karnego oraz jeden po strzale samobójczym, Reprezentacja Polskich Pisarzy przegrała z Telewizją Polską 5:9.
– Tak czy inaczej był to dla naszej drużyny bardzo pożyteczny sprawdzian na początku nowego sezonu. Nadal przygotowujemy formę i skład na czekające nas już w maju tego roku Mistrzostwa Świata Pisarzy w Rosji – zaznacza świdniczanin.
Bramki dla pokonanych zdobyli: Sławomir Suchomski (3) oraz Zbigniew Masternak i Marek Masternak (po jednej).
Mecz z TVP był dla Jacka Kosierba już 18. w reprezentacyjnej karierze.
Dotychczasowy bilans to: 11 zwycięstw, 1 remis, 6 porażek oraz zdobyta bramka. MAG

Po meczu Jacek Kosierb uciął sobie dłuższą rozmowę z Rafałem Patyrą, pochodzącym z Lubartowa dziennikarzem sportowym Telewizji Polskiej. Jak się okazało Patyra, jeszcze za czasów juniorskich, w barwach Lewartu, grywał w Świdniku przeciwko Avii oraz Świdniczance. – To moja kolejna cenna znajomość, która – kto wie – może już w najbliższym czasie będzie miała szansę przynieść nie lada gratkę dla fanów futbolu w Świdniku – mówi „Nowemu Tygodniowi” Jacek Kosierb.