Aborcja na pierwszej linii

W miniony piątek posłowie głosowali w sprawie zmian w prawie aborcyjnym. Do dalszych prac dopuszczono jeden projekt, zaostrzający obecne przepisy. Sprawa budzi wiele kontrowersji również na Lubelszczyźnie, tym bardziej, że nasi posłowie podzielili się w swoich poglądach dotyczących przepisów antyaborcyjnych.
W miniony piątek, w sejmie posłowie zajęli się dwoma obywatelskimi projektami dotyczącymi zmian w prawie aborcyjnym. Głosowania dotyczyły odrzucenia obu złożonych projektów. W przypadku pierwszego z nich, liberalizującego dotychczasowe przepisy, posłowie większością głosów zdecydowali o jego odrzuceniu. Drugi, zaostrzający ustawę, został większością głosów skierowany do dalszych prac.
Z mównicy sejmowej o proponowanych zmianach mówił również Artur Soboń, poseł PiS ze Świdnika. – Bardzo wygodnie jest dzisiaj używać słowa „kompromis” czy „wojna ideologiczna”, tylko że w tej sprawie nie ma kompromisu. Jest stopień, zakres ochrony życia i ci, którzy dzisiaj mówią o kompromisie, najczęściej mają na myśli kapitulację państwa z tego, co jest jego obowiązkiem czyli prawnej ochrony życia dzieci nienarodzonych – mówił Artur Soboń. – W tworzeniu prawa nie chodzi o kompromis, tylko o przestrzeń do realizacji wspólnego dobra. Jestem całkowicie przekonany, że na bazie obywatelskiego projektu „Stop aborcji” mamy szansę tę przestrzeń realizacji wspólnego dobra zwiększyć, wypracowując takie rozwiązania, które zwiększą ochronę życia poczętego w Polsce. To jest celem naszej pracy parlamentarnej na dziś.

Po głosowaniu na posła posypały się gromy ze strony Stowarzyszenia Świdnik Wspólna Sprawa. Jego członkowie na profilu ŚWS na Facebooku napisali: „Każdy, kto oddał głos na posła Sobonia, powinien wiedzieć, że oddał też głos za barbarzyństwem i średniowieczem, za cierpieniem kobiet i całych rodzin. Takie fanatyczne prawo, jak skierowane do dalszych prac m.in. głosem posła Sobonia, nie obowiązuje w żadnym z wysoko cywilizowanych krajów na świecie”. Świdnicki poseł nazwał ten wpis „wulgarnym”. Zaznaczał, że był jednym spośród 267 parlamentarzystów ze wszystkich opcji głosujących za skierowaniem projektu zaostrzającego przepisy do dalszych prac.
Tymczasem partia „Razem” na najbliższą środę na godz. 17.00 zapowiedziała „Czarny protest”. Demonstracja odbędzie się na pl. Łokietka. Jak tłumaczą jej przedstawiciele, chcą wyrazić w ten sposób swój sprzeciw wobec całkowitego zakazu aborcji, który przewiduje obywatelski projekt ustawy skierowany do dalszych prac. – Ustawa ta, jeżeli zostanie wprowadzona, będzie stanowiła poważne zagrożenie dla życia i zdrowia kobiet. Chcemy wyrazić swój zdecydowany sprzeciw i upomnieć się o swoje prawa – prawa do godności, bezpieczeństwa i stanowienia o sobie – tłumaczą przedstawiciele partii „Razem”. (kal)