Agros bliski niespodzianki

AGROS SUCHAWA – OGNIWO WIERZBICA 1:2 (1:1)
0:1 – Stańczuk (22), 1:1 – K. Staszewski (42), 1:2 – Szanfisz (88).


AGROS: M. Namczuk – Lejko, Ł. Namczuk, B. Staszewski, Tomaszewski (50 Wasylik), Krawczuk (60 Andrejuk), Duda, E. Mikulski, K. Staszewski (65 Boczuliński), K. Mikulski (70 Sekulski). S. Staszewski. Trener – Robert Wójcik.

OGNIWO: Zagraba (46 Tkaczyk)– Kłos (80 Sobczuk), Pilipczuk, Jędrzejuk, Nowaczek, Krupski (90 Chlebiuk), Skorupski, Remiś (46 Szanfisz), Knot, Stańczuk (85 Siwek), B. Mazurek. Trener – Sławomir Skorupski.

Wracający do okręgówki po kilkuletniej przerwie Agros był bliski sprawienia niespodzianki i urwania punktów faworyzowanej ekipie z Wierzbicy. – Sami jesteśmy sobie winni nerwowej końcówki bo w pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy kilku stuprocentowych sytuacji na strzelenie gola – zauważył po ostatnim gwizdku Artur Wawruszak, kierownik Ogniwa. Goście co prawda dość szybko objęli prowadzenie, w 22 min. Stańczuk trafił do pustej bramki po świetnym podaniu Bartka Mazurka, ale później bili głową w mur.

Wspomniany B. Mazurek trafił w słupek, sytuacji sam na sam nie wykorzystali Skorupski, Krupski i B. Mazurek. – Na domiar złego po jednej z nielicznych kontr Agrosu straciliśmy gola, tzw. do przerwy. To podbudowało gospodarzy, którzy w II połowie grali lepiej, ale też nieskutecznie – mówi Wawruszak. Ostatecznie to goście wykazali więcej cierpliwości i w końcówce meczu zdobyli zwycięską bramkę. W 88 min. po dośrodkowaniu Skorupskiego Szanfisz strzałem z 5 m pokonał Namczuka i punkty pojechały do Wierzbicy.