Agros uratował remis

AGROS SUCHAWA – RUCH IZBICA 2:2 (0:1)

0:1 – Gałka (35 wolny), 1:1 – Hrycak (77), 1:2 – Jasiński (80), 2:2 – Boczuliński (90+5).

AGROS: Namczuk – Wasylik (70 Andrzejuk), B. Staszewski, K. Staszewski, Lejko, Boczuliński, Duda (46 Hrycak), E. Mikulski (46 Tomaszewski), K. Mikulski (46 Gruszczyński), Krawczuk, S. Staszewski. Trener – Robert Wójcik.

RUCH: Sowa – Kalita, Maciej Śliwa, Swatowski, Michał Śliwa, Jasiński, Chopko, Antoniak (75 Stępniak), Malczewski (65 Wlizło), I. Pawlak (90 Kaszak), Gałka (90 Hawri). Trener – Andrzej Rycak.

Czerwona kartka: Lejko (A) w 38 min. za dwie żółte.

Po pokonaniu Unii Białopole Agros miał nadzieję na trzy punkty w starciu z Ruchem. – Dobrze zaczęliśmy mecz, dominowaliśmy przez 15 minut, mieliśmy dwie setki, ale ich nie wykorzystaliśmy – mówi Robert Wójcik, trener zespołu z Suchawy. Skuteczności nie zabrakło za to gościom. W 35 min. pięknie z rzutu wolnego uderzył Michał Gałka i drużyna z Izbicy wyszła na prowadzenie.

Trzy minuty później z boiska za dwie żółte kartki wyleciał Lejko i wydawało się, że Ruch wywiezie z Suchawy trzy punkty. – W przerwie przemeblowałem zespół, dokonałem aż trzech zmian i zaczęliśmy grać lepiej, choć było nas tylko dziesięciu – zauważa Wójcik. Ciekawie zrobiło się po 75 min. Najpierw składną akcję gospodarzy celnym strzałem wykończył Hrycak, ale po chwili gości znów na prowadzenie wyprowadził Jasiński.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną gości, w 5 minucie doliczonego czasu gry, w zamieszaniu podbramkowych do futbolówki dopadł Boczuliński i z bliska pokonał Łukasza Sowę. Mecz zakończył się podziałem punktów. – Remis jest chyba sprawiedliwy, i my i Ruch mieliśmy po kilka okazji na strzelenie bramki – mówi Wójcik. – Jak się traci gola w 95 min. to zawsze jest niedosyt i złość – komentuje z kolei Andrzej Rycak, trener zespołu z Izbicy. (kg)