Anwil zastopował rozpędzony TBV Start

W meczu z Anwilem zawodnikom TBV Startu Lublin zabrakło wsparcia ze strony Jamesa Washingtona. Amerykański rozgrywający zdobył w sobotę zaledwie trzy punkty, trafiając zaledwie 1 z 7 rzutów z gry. Przebywając na parkiecie 25 minut zaliczył też zaledwie trzy asysty oraz jedną zbiórkę i jeden przechwyt

Aż trzy mecze w 8 dni na przełomie roku rozegrali koszykarze TBV Startu Lublin. Po wygranej u siebie z Polskim Cukrem Toruń, dzięki niesamowitemu rzutowi za trzy punkty równo z końcową syreną Joe Thomassona, a także wyjazdowemu zwycięstwu ze Spójnią Stargard, „czerwono-czarni” chcieli spróbować podtrzymać dobrą passę w starciu we Włocławku z faworyzowanym Anwilem. Nie udało się, choć sobotniej porażki z broniącymi mistrzowskiego tytułu podopieczni trenera Davida Dedka wstydzić się nie muszą.

Początek spotkania napawał optymizmem. Pierwsze punkty dla gospodarzy zdobył wprawdzie Walerij Lichodiej, ale po chwili wyrównał Devonte Upson, a kolejne punkty dla lubelskiej ekipy celnym lay-upem zdobył Kacper Borowski. Dzięki Josipowi Sobinowi oraz Aaronowi Broussardowi Anwil odzyskał jednak prowadzenie (9:4). Później miejscowi, bardzo skuteczni z dystansu, zanotowali serię 16:0 i w 7. minucie wygrywali już… 25:6!

Spore, bo aż 18-punktowe straty (16:34) po pierwszej kwarcie nie zniechęciły do gry lublinian. TBV Start rozpoczął kolejną partię od serii 14:2! W 14. minucie po rzucie za trzy niesamowitego Joe Thomassona lublinianie przegrywali już tylko sześcioma punktami (30:36), a chwilę później po „trójce” Urosa Mirkovicia i wsadzie Devonte Upsona zbliżyli się na zaledwie punkt (36:35)!

W końcówce kwarty rzuty wolne Mateusza Dziemby dały ekipie Davida Dedka nawet prowadzenie (44:43)!. Ostatecznie do przerwy górą byli gospodarze, którzy po trafieniu Michała Michalaka wygrywali zaledwie różnicą dwóch punktów (46:44).

Kluczowa dla losów spotkania okazała się trzecia kwarta. Na początku 24. minucie startowcy przegrywali jeszcze z gospodarzami zaledwie dwoma punktami (49:51). Trzy minuty później, po serii miejscowych 12:0 i rzucie Jarosława Zyskowskiego było już 64:49. Włocławianie powoli zaczęli ponownie kontrolować wydarzenia na parkiecie.

W czwartej kwarcie po trójkach Jamesa Washingtona i Marcina Dutkiewicza lublinianie zbliżyli się jeszcze na sześć punktów (66:72), ale zespół z Włocławka na więcej naszej ekipie już nie pozwolił. Ostatecznie mistrzowie Energa Basket Ligi wygrali 90:80.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Michał Michalak, który rzucił 24 punkty., trafiając między innymi 8 z 9 wykonywanych rzutów za dwa. W lubelskiej ekipie na największe brawa zasłużył Joe Thomasson, który zdobył 21 punktów oraz zaliczył 6 asyst i 6 przechwytów. MAG

Anwil Włocławek – TBV Start Lublin

90:80 (34:16, 12:28, 20:14, 24:22)

Anwil: Michalak 24 (2×3), Zyskowski 18 (2×3), Lichodiej 17 (2×3), Sobin 7 (9 zb.), Broussard 4 – Szewczyk 5 (1×3), Marković 5, Kostrzewski 2, Mihailović 6, Simon 2, Łączyński.

TBV Start: Thomasson 21 (2×3), Upson 17 (12 zb.),Borowski 12, Dutkiewicz 3 (1×3), Washington 3 (1×3) – Dziemba 9 (1×3), Gospodarek 5 (1×3), Mirković 8 (2×3), Szymański 2, Gaddefors, Czerlonko.