Arcyważne zwycięstwo

Pierwszą w tym sezonie serię dwóch zwycięstw zaliczyli koszykarze TBV Startu Lublin. „Czerwono-czarni” , którzy przed tygodniem u siebie pokonali Polfarmex Kutno, w sobotę uporali się w Koszalinie z AZS-em! Dzięki wygranej lublinianie mają już dwa punkty przewagi nad Polfarmeksem i Siarką Tarnobrzeg, zespołami walczącymi
o utrzymanie w lidze.

Sobotni mecz rozpoczął się świetnie dla TBV Start. Po niespełna czterech minutach lublinianie prowadzili już 9:2. Od tego momentu jednak to AZS zanotował kolejnych osiem punktów i po rzucie wolnym Daniela Walla to gospodarze wyszli na prowadzenie. W pierwszej kwarcie w zespole z Koszalina nieźle spisywali się także Piotr Stelmach oraz Remon Nelson i to głównie dzięki ich grze po 10. minutach miejscowi wygrywali 19:16.
W drugiej kwarcie zespół trenera Piotra Ignatowicza prowadził ze Startem nawet dziesięcioma punktami – w 13. minucie po „trójce” Stelmacha było 29:19.
Sygnał do odrabiania strat dał lublinianom Jakub Dłoniak, który trafił za dwa. Ostatnie cztery minuty było popisem gry Mateusza Dziemby, który po raz pierwszy w tym sezonie wybiegł w pierwszej piątce naszej drużyny oraz Nicka Kelloga. Dwa celne rzuty za trzy i dwa osobiste Dziemby sprawiły, że na tablicy wyników na dwie i pół minuty przed przerwą pojawił się remis (33:33). „Trójka” i celny lay-up za 2 pkt. Amerykanina, a także dwa punkty Jarosława Trojana dały z kolei lublinianom prowadzenie po dwóch kwartach 43:39!
W trzeciej kwarcie obie drużyny miały problemy ze skutecznością, a to oznaczało niezwykle wyrównaną rywalizację. AZS co prawda potrafił wrócić na prowadzenie po rzucie Curtisa Millage’a (44:43), ale swoje pokazywał też Jakub Dłoniak. Ostatecznie po rzucie wolnym Douga Wigginsa to zespół trenera Davida Dedka utrzymał czteropunktową przewagę (53:49).
Ostatnia część była ofensywnym popisem Amerykanina. To dzięki niemu oraz Kelloggowi TBV Start nie tylko utrzymywał prowadzenie, ale je nawet powiększał. Koszalinianie nie potrafili znaleźć na niego sposobu w obronie, a to oznaczało przekonujące zwycięstwo zespołu z Lublina.
Wiggins zakończył mecz z 18 punktami, Kellog ustrzelił punkt mniej i zaliczył 7 zbiórek.
Na wyróżnienie zasłużył także wspomniany już Dziemba, który wszystkie punkty (13) zdobył w ciągu pierwszych 20 minut.
W najbliższą niedzielę o godzinie 18 TBV Start zmierzy się w hali Globus przy ul. Kazimierza Wielkiego z Asseco Gdynia, zespołem zajmującym w ligowej tabeli z dorobkiem 31. punktów trzynaste miejsce.
W pierwszej rundzie w Gdyni górą byli rywale wygrywając 80:65. Teraz czas na rewanż i kolejną trzecią z rzędu i siódmą w rozgrywkach wygraną „czerwono-czarnych”.

Amerykanin Jason Boone w sobotę w Koszalinie po raz drugi zagrał w zespole TBV Start. Występ przeciwko AZS, podobnie jak tydzień wcześniej z Polfarmeksem Kutno, 31-letni środkowy może zaliczyć do udanych, tak jak cały lubelski zespół.
Boone przebywał na parkiecie blisko 31 minut i ponownie zebrał z tablic siedem piłek. Zdobył 9 punktów (w debiucie 16), trafiając 4 z 9 rzutów za dwa (skuteczność 44,4%) i jeden wykonywany wolny