Walczyła o stanowisko burmistrza Siedliszcza, a potem odbudowywała struktury dawnej Platformy Obywatelskiej w powiecie chełmskim. Pierwsze się nie udało, z drugiego zrezygnowała, pisząc o „dość interesującym i rozczarowującym doświadczeniu”. Ale społecznie cały czas się udziela i zachęca do tego innych.
Kto raz wszedł w politykę, tego zapewne niewiele już zdziwi. Takie komentarze można usłyszeć od ludzi, którzy próbowali swoich sił w tej działalności albo funkcjonują w niej od lat, często działając wbrew własnemu sumieniu, zmieniając co kilka lat partyjne barwy tylko po to, żeby „być na powierzchni”, wejść na listy wyborcze albo utrzymać stanowisko.
O swoich niezbyt przyjemnych doświadczeniach z polityką napisała niedawno Joanna Bartnik, która dała się poznać po starcie w wyborach na burmistrza Siedliszcza, działalności społecznej na terenie gminy, organizacji jarmarków w swoim dworze w Kuliku oraz prowadzeniu fundacji „Razem dla Przyszłości”.
Na swoim profilu społecznościowym, odpowiadając hejterowi, napisała: „Nie jestem w żadnej partii politycznej (choć przez kilkanaście miesięcy zdobyłam także takie, dość interesujące i rozczarowujące doświadczenie). Mam prawo do wyrażania własnych opinii, mam swoje stałe od lat poglądy polityczne. Jestem demokratą i nic tego nie zmieni”. A nasi Czytelnicy pytają, czy to oznacza definitywny koniec z polityką i przynależnością do Koalicji Obywatelskiej?
Pod koniec 2024 roku pisaliśmy, że J. Bartnik założyła koło Koalicji Obywatelskiej w gminie Siedliszcze, a ponieważ w innych gminach takich struktur nie było, jej koło automatycznie uzyskało status struktur powiatowych. Na tej bazie Bartnik miała odbudowywać Platformę w powiecie. Bo chociaż partia nie kojarzy się z terenami wiejskimi, to wiele lat wcześniej miała organizację powiatową. Jej szefem był wówczas wójt Dorohuska Wojciech Sawa. Gdy jednak organizacja została rozwiązana, jej członkowie przeszli do struktur miejskich w Chełmie.
Wejście kandydatki w politykę było dla niektórych zaskoczeniem. Choć ci, którzy śledzili jej działalność, widzieli, że organizowała w swoim dworze w Kuliku spotkania z posłanką KO Bożeną Lisowską, a niektórzy działacze Koalicji Obywatelskiej popierali jej kandydaturę na burmistrza. Nie wszyscy jednak. Poseł Krzysztof Grabczuk wspierał Hieronima Zonika.
Jeszcze w styczniu tego roku Bartnik pisała w mediach społecznościowych o poparciu dla Michała Krawczyka, parlamentarzysty z Lublina, który ogłosił start na szefa Regionu Lubelskiego KO. „Z nadzieją na poprawę lokalnej polityki, także w Powiecie Chełmskim, wspieram tę kandydaturę i życzę powodzenia!” – komentowała.
Wybory miały burzliwy przebieg i pokazały wyraźny podział w lubelskiej Platformie. Krawczyk co prawda przegrał z Martą Wcisło, wspieraną m.in. przez działaczy KO z Chełma, ale wraz z prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem utrzymał wpływy w zarządzie partii. Polityczne rozgrywki na górze szybko przełożyły się także na niższe struktury.
– Nikomu nie przeszkadzało, że przez lata w powiecie nie było struktur KO. Ale kiedy powstały w Siedliszczu, a ich szefem została Bartnik, zaczęło się kręcenie nosem. Utworzono drugie koło w gminie Chełm, ściągnięto tam członków, żeby szefem KO w powiecie został ktoś związany z posłem Grabczukiem. I tak się stało. Joanna Bartnik zobaczyła, co się święci, i zrezygnowała ze startu. W marcu wybory wygrał Mirosław Swatowski – mówi nam jeden z działaczy KO.
Czy właśnie stąd komentarz Bartnik o „rozczarowującym doświadczeniu”? W swoim wpisie w internecie dodała, że wybory samorządowe zakończyły się dwa lata temu. „Wszystko, co robiłam i robię od tamtego czasu, wynika wyłącznie z mojego obywatelskiego i społecznego zaangażowania, do którego wszystkich zachęcam. Poświęcam swój prywatny czas. Nie czerpię z tego zysków. Obserwuję, kontroluję i czasem komentuję działania władzy lokalnej jako mieszkaniec – do czego także Was zachęcam.
Wszystkich krytyków zachęcam do krytykowania działań tych, którzy jako władza lokalna czy politycy biorą za to pieniądze. Rozliczajcie ich z realizacji obietnic wyborczych. Patrzcie im na ręce. A mnie przestańcie krytykować, tylko sami pokażcie, na ile Was stać! Realnie w działaniu, a nie w pisaniu głupot pod wymyślonym kontem, bo nie macie nawet odwagi pisać pod własnym nazwiskiem”. (reb)


























![Galeria 72 nie spoczywa na laurach. Wystawy, które trzeba zobaczyć [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/06/awangarda-wroclawska-7-324x400.jpg)



