Bez fajerwerków

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 5:0 (1:0)
1:0 – Kasperek (36), 2:0 – Bodys (74), 3:0 – Adamiec (86), 4:0 – Moniakowski (88 samobójcza), 5:0 – Adamiec (90).


SPARTA: Podlipny – M. Terlecki, Sz. Terlecki (70 Janiszewski), Kasperek (78 M. Kość), Bodys, Kiejda, Wójcik, Adamiec, Rossa (74 Krystjańczuk), Barabasz, D. Kość (70 Hawerczuk). Trener – Bartosz Bodys.

SPÓŁDZIELCA: K. Mroczek – A. Osoba, Moniakowski, Roczon, K. Jędruszak, Braniewski (46 Daniel Orłowski), R. Pasternak, Ł. Pasternak, Iwaniuk, Stefańczuk, Dumin. Trener – Damian Osoba.

Czerwone kartki: Damian Osoba w 60 min. i K. Mroczek w 68 min. (obaj Spółdzielca).

Choć wynik może mówić co innego Sparta nie zagrała dobrego meczu. – W zasadzie to było chyba jedno z gorszych spotkań w naszym wykonaniu w tym sezonie – przyznaje Andrzej Wilczyński, kierownik zespołu z Rejowca Fabrycznego. – Mieliśmy masę niewymuszonych błędów, niecelnych podań, wyglądało to bardzo źle – dodaje. Spółdzielca długo bardzo dobrze się bronił i próbował kontratakować. Gra gości posypała się jednak ok. 60 min. Najpierw sędzia wyrzucił z ławki trenerskiej Damiana Osobę, grającego trenera gości. – W ciągu 30 sekund dostałem dwie żółte karki za krytykowanie decyzji arbitra.

Byłem przy tym jednak bardzo opanowany, kulturalny, zwracałem się do sędziego per pan, to nie były zachowania zasługujące na kartki. Odniosłem wrażenie, że arbiter chce się mnie pozbyć i to zrobił – mówi D. Osoba. W 68 min. w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Spółdzielcy znalazł się Dawid Kość. Krystian Mroczek go sfaulował i zobaczył czerwoną kartkę. Grający w osłabieniu zespół z Siedliszcza zupełnie się pogubił. – Wykorzystaliśmy to i strzeliliśmy kilka bramek. Fajerwerków jednak nie było, typowa ligowa szarzyzna. Zdobyliśmy trzy punkty i o tym meczu musimy jak najszybciej zapomnieć – podsumowuje Wilczyński. A w niedzielę 7 października o 14.00 Spartę czeka wyjazdowa konfrontacja na szczycie z Bratem Cukrownik Siennica Nadolna. (kg)