Bezcenna wygrana Spółdzielcy

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – OGNIWO WIERZBICA 2:1 (1:1)
1:0 – Ciemięga (27), 1:1 – Krupski (32), 2:1 – Wróblewski (52).
SPÓŁDZIELCA: Jędruszak – Wróblewski, Mroczek, Grzesiuk, Łaska (89 Ławicki), Roczon (80 Okoń), Ciemiega, Osoba (65 Iwaniuk), Orłowski, Lechowski, Stefańczuk. Trener – Mateusz Szczecki.
OGNIWO: Zagraba – Wdowicz, Szanfisz, Nowaczek, Sobczuk, M. Kołtun (88 Mazurek), Kłos, Krupski, Gałecki (75 Nyszko), P. Bąk, Kozina. Trener – Jacek Kłos.
Czerwona kartka: Lechowski (S) w 66 min. za dwie żółte.
W zaległym meczu 17. kolejki chełmskiej ligi okręgowej Spółdzielca dość niespodziewanie pokonał dobrze ostatnio spisujące się Ogniwo. – Przegraliśmy, bo byliśmy nieskuteczni – mówi Artur Wawruszak, kierownik zespołu z Wierzbicy. – O ile pierwsza połowa była wyrównana i rzeczywiście zakończyła się remisem, o tyle w drugiej przeważaliśmy, a paradoksalnie ją przegraliśmy. Piłka jest nieprzewidywalna – dodaje.
Gospodarze objęli prowadzenie w 27 min. po ładnym strzale Ciemięgi z 10 m. Ogniwo szybko wyrównało. Celnym podaniem popisał się Kozina, a Krupski nie zmarnował okazji sam na sam z Jędruszakiem. Po zmianie stron to goście przeważali. Kozina trafił np. w słupek z rzutu wolnego, P. Bąk nie wykorzystał sytuacji sam na sam, a Krupski, podobnie jak Kozina, obił słupek. W rewanżu jedną z kontr gospodarzy skutecznie wykończył Wróblewski. Spółdzielca do końca mądrze się bronił i utrzymał jednobramkowe prowadzenie. – Porażka boli tym bardziej, że nasz rywal przez prawie pół godziny grał w osłabieniu – mówi Wawruszak, nawiązując do czerwonej karki Lechowskiego. – Nie potrafiliśmy wykorzystać przewagi. Brawa należą się Spółdzielcy za mądrą i ambitną grę – podsumowuje. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Mateusza Szczeckiego mają jeszcze szansę na utrzymanie się w lidze. (kg)